;
sobota, 11 styczeń 2014 23:02

FOTOGRAFIA KIRLIANOWSKA

Napisane przez White Crow
Oceń ten artykuł
(1 głos)


Jako pierwszy to zjawisko odkrył Jakub Jodko-Narkiewicz. Zaprezentował je po raz pierwszy w Berlinie. Opis tego zdarzenia został umieszczony w tygodniku „Kraj” z 1896 roku.




Dr Jodko-Narkiewicz użył połączonej z niezbyt silnym elementem galwanicznym cewki Ruhmkorffa, od której idzie jednobiegunowy przewodnik do ostrza metalowego przytwierdzonego do ściany, mającego zbierać elektryczność z powietrza. Do cewki przytwierdzony był drut, którego biegun znajduje się w napełnionej do połowy rozcieńczonym kwasem szklanej rurce zamkniętej. Gdy jedna osoba, np. A ową rurkę weźmie w rękę i jeżeli do niej zbliży się ktoś drugi, B, wówczas na powierzchni ciała osoby A we wszystkich miejscach, gdzie znajdują się węzły nerwowe, następuje promieniowanie, czyli wyładowanie elektryczne.
Dalej, jeżeli osoba A weźmie w drugą rękę rurkę Geislera lub Crookesa, to za zbliżeniem się osoby B w rurce tej ukaże się światło.
Wspomniane wyładowanie, czyli promieniowanie elektryczności z ciała ludzkiego, daje się utrwalić na fotografii. Pan Jodko-Narkiewicz pokazywał w zdjęcia fotograficzne z różnych części ciała ludzkiego: na fotografiach promienie występują w jednym miejscu bardzo silnie, w innym bardzo słabo lub wcale ich nie ma. Dr Jodko-Narkiewicz objaśnia to, że im dane miejsce jest zdrowsze, tym promieniowanie odbywa się silniej, przy czym - według jego zdania - kierunek, siła i inne cechy promieni zależą od uczuć wzajemnych, jakie żywią względem siebie poddane doświadczeniu osoby. Gdy do ręki kobiety A zbliżył swą rękę kochający ją mężczyzna B, wówczas promienie wystąpiły na fotografii silniej i w kierunku prostym, natomiast, gdy mężczyznę B zastąpiła kobieta C, z którą A była w stosunkach oziębłych, promienie ukazały się na płytce fotograficznej słabe i w kierunku ukośnym. Wychodząc z zasady, że ciało nasze jest do pewnego stopnia materią elektryczną, w której zachodzą mniejsze lub większe wyładowania, uczony spróbował zbadania tych objawów fotograficznie i porobił nadzwyczaj czułe zdjęcia z pojedynczych części organizmu w stanie zdrowia i choroby, a nawet w pewnych stadiach psychicznego nastroju. Uzyskał tedy szereg obrazów, które ilustrują widocznie jego teorię o rozmaitych fizjologicznych i duchowych objawach życia.

Siemion Dawidowicz Kirlian (Семен Давидович Кирлиан) – rosyjski technik, który dokonał ulepszenia techniki robienia zdjęć aury. Opracował również technikę kręcenia tą metodą filmów video. Na początku udało mu się sfotografować ta technikę aurę jego ręki. Jednak w późniejszych próbach eksperyment nie dawał podobnych rezultatów. Aura była bardzo niewyraźna, dopiero na zdjęciach jego żony udało się otrzymać pożądane efekty. Jak się potem okazało, podczas nieudanych prób Kirlian był chory i prawdopodobnie to było przyczyną zmiany aury.



Międzynarodowe Stowarzyszenie Badań nad Zjawiskiem Kirlianowskim (IKRA) dysponuje dowodami, że za pomocą zdjęć kirlianowskich można wykryć zmiany nowotworowe na długo przed ich wykryciem za pomocą metod standardowych. Doktor Thelma Moss i doktor Margaret Armstrong z Uniwersytetu Rochester w Nowym Jorku po serii badań na szczurach stwierdzili, że u osobników z nowotworem były widoczne zmiany w aurze, tak samo jak u roślin czy u ludzi.



J. B. Worsle – ze swoich obserwacji wyciągnął wniosek, że świetliste linie, widoczne na zdjęciach kirlianowskich, pokrywają się z południkiem akupunkturowym, a często występujące wybłyski pochodzą z akupunktów.

Innymi obszarami, gdzie próbowano zastosować tą technikę było rolnictwo. Wspomniany już dr. Thelma Moss był w stanie ze 100 procentowa skutecznością przewidzieć częstotliwość kiełkowania nasion soi.



Do tego momentu wydaje się wszystko ładnie, pięknie, że to odkrycie jakiegoś szczególnego pola materialnych przedmiotów. Dzięki, któremu będzie można dokonać ogromnego kroku w wielu dziedzinach. Jednak problem stanowi ta fotografia:



Jak widać na zdjęciu, od liścia został oderwany jego kawałek. A na zdjęciu kirlianowskim aura wygląda jakby liść był cały!!!



Daje to wiele do myślenia. Czy przypadkiem za pomocą fotografii kirlianowskiej można robić zdjęcia naszego secoundbody, astralnego ja? Skoro te dwa ciała są jednocześnie ze sobą złączone, ale również niezależne (ubytek w ciele fizycznym nie znaczy ubytku w ciele astralnym [fot. liścia]) oznacza to, że możemy zmieniać ciała? „Wejść” w ciało innej osoby? Czy można za pomocą fotografii kirlianowskiej uchwycić inne astralne byty? A biorąc pod uwagę poprzednie wcielenia, może oznaczać to tyle, że w poprzednich życiach mieliśmy ciało podobnych rozmiarów, a analogicznie rzecz ujmując w przyszłości może być tak samo. Pytań rodzą się setki, hipotez również, jednak na ich szybkie rozwiązanie się nie zanosi. Badania nad fotografia kirlianowską zostały zaniechane mimo obiecujących możliwych efektów. Wszystko zostało spowodowane tym, że tego zjawiska jak na razie nie da się wyjaśnić za pomocą głównych nurtów nauki.



Na koniec link do strony osoby, której udało się w warunkach domowych zrobić kirlianowskie zdjęcia. http://c4r0.skrzynka.org/...page=hv/kirlian

maban

Cytat:
Aura - - wzorzec energetyczny pozostaje. Nie ma jedynie części fizycznej.
Dlatego po oderwaniu kawałeczka rośliny aura pozostaje nienaruszona.
Ciekawe zagadnienie w związku z tym zjawiskiem są tzw. bóle fantomowe.
Niejednokrotnie pacjenci po amputacji kończyn czuli je, jakby mieli je nadal.
Czytany 12949 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 01 maj 2017 15:59

2 komentarzy

  • Link do komentarza Carlo piątek, 14 kwiecień 2017 21:08 napisane przez Carlo

    Tekst wartościowy, wiele wnoszący. Będę częściej zaglądać na
    stronę.

  • Link do komentarza Estella piątek, 14 kwiecień 2017 17:10 napisane przez Estella

    Czy dobry? Tego nie wiem. Na pewno ciekawy, przynajmniej dla mnie.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.