wtorek, 08 listopad 2011 12:35

Hinduizm-Wisznuizm Bengalski

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

"Kto intonuje święte imię Pana, od razu uwalnia się od skutków niezliczonych grzechów, nawet jeśli powtarza je dla żartu, śpiewa dla samej przyjemności śpiewania, robi to lekceważący sposób czy ma na myśli coś zupełnie innego."







Bhaktą jest człowiek w ruchu Hare Kryszna po odpowiednich inicjacjach, który przestrzega pewnych zasad oraz praktykuje bhaktijogę. Bhakti oznacza oddanie. W Ruchu Hare Krishna jest różnica między czynnościami w oddaniu Krysznie, a pobożnymi uczynkami. Kultywowanie wiedzy oraz spełnianie pobożnych uczynków to działanie materialne. Człowiek pobożny znajduje się pod wpływem dobroci, lecz nadal pozostaje duszą uwarunkowaną, związaną z następstwami swych uczynków. Ktoś taki może stać się nawet braminem, jednak nie oznacza to, że ktoś taki może być bhaktą. Poza życiem spędzonym na służbie Krysznie, zobowiązany jest do bycia wegetarianinem, nie stosowaniu używek, powstrzymywanie się od hazardu i nielegalnego seksu oraz intonowaniu 1728 razy Maha Mantry czyli 16 rund na sznurze dżapas.
„Słuchanie i intonowanie o transcendentalnym imieniu, postaci, cechach i rozrywkach Pana Visnu, pamiętanie o nich, służenie Jego lotosowym stopom, czczenie Go z szacunkiem, ofiarowywanie Mu modlitw, stanie się Jego sługą, uważanie Go za najlepszego przyjaciela oraz poświęcenie dla Niego wszystkiego to dziewięć rodzajów służby oddania”.
W praktyce jednak przejawia się to inaczej. Aby być bhaktą należy po prostu intonować święte imię Kryszny, jeść pasadam, przebywać z bhaktami i czytać książki. Pasadam jest to posiłek wegetariański poświęcony przez Krysznę, który oczyszcza karmę/duszę/ciało/cokolwiek. Każde jedzenie poświęcone dla Kryszny jest pożywniejsze dla ducha i wartościowsze od zwykłego. Coś na wzór modlitwy chrześcijańskiej przed posiłkiem. Podstawą wszystkiego jest bhakti joga, czyli medytacja, która jest mantrowaniem świętego imienia Kryszny. Mantra ‘Hare Kryszna’ jest szczególnie niezwykła. Została podarowana ludziom od najwyższego i wbrew pozorom nie jest nastawiona na uświęcenie i samorealizację samego siebie. Oczywiście robi to również, jednak jej głównym zadaniem jest uświęcanie i oczyszczanie otoczenia. Na poziomie materialnym nie widać tego, jednak jest to tłumaczone tak, że w świecie duchowym, mantra ta ma silne wyzwalające wibracje, bardzo potężne, który niezwykle przenikają otoczenie podczas jej intonacji. Tak więc swoistym zadaniem Bhakty jest ratowanie otoczenia poprzez mantrowanie oraz ratowanie innych za pomocą pasadam oczyszczającym duszę.
Bhatowie przywiązują dużą wagę do uczynków, tego co robią oraz jaki to będzie miało wpływ na ich karmę. Karma jest czymś w rodzaju równoważnika na zasadzie: ty coś komuś ukradniesz, to coś tobie zostanie skradzione i to niekoniecznie w tym wcieleniu. Wcześniej czy później wyrządzone zło powróci. Jeżeli jesteś skurwysynem to życie ci się spieprzy. Jeżeli nie teraz to w przyszłym życiu. Jeżeli klepiesz biedę, a twoje życie emocjonalne to dno, to znaczy, że byłeś skurwysynem w przeszłym życiu itd. Itd. Na zasadzie piłeczki odbitej od ściany. Rzucasz, ona się odbija i wraca. Kładziony jest nacisk na przyczynowo skutkowość. Ja zrobię tak to będzie tak , tak i tak. Wszystko ma swoje skutki i wszystko kiedyś wróci. Jednak życie materialne bez cierpienia jest niemożliwe w Kalijudze. Problemy są wieczne.





Życie jest zdominowane przez przyczynowo skutkowość i składa się ze wzlotów i upadków. Wszystkim rządzi Karma. Będziesz złodziejem to za to zapłacisz. Jak nie w tym wcieleniu to następnym. Zostaniesz okradany. Jeżeli kogoś zabijesz to zostaniesz zabity. Jeżeli jesz inne istoty to zostaniesz zjedzony sam. Nie w tej inkarnacji to w innej. Istota inkarnuje się nie tylko w istotę człowieka lecz także w inne formy. Za bycie skurwysynem należy się degradacja do niższej formy. Oczywiście jest to tysiące wcieleń, więc zanim człowiek upadnie do formy zwierzęcia wcześniej zostanie jakimś biedakiem czy żebrakiem. Jeżeli jako żebrak będzie kradł to degradacja na niższe formy. Oczywiście nie tylko się upada, ale także wznosi. Różne zwierzęta mają różny poziom świadomości. Krowa jest najbliższa człowiekowi. Jest milion form istnienia, także na innych planetach. Są planety piekielne i niebiańskie. Za swoje czyny się odpowiada i można trafić na planetę piekielną. Żyje się tam bardzo długo, a ciało tamtejszej formy, jeżeli byśmy je mieli tu na Ziemi to byłoby niezniszczalne. Robaki zżerają ręce i nogi i taka istota cierpi. Następnie kończyny odrastają i zostają ponownie odgryzione. Są to planety pustynne gdzie nie ma wody. Istota taka czołga się i stara przetrwać. Oczywiście takich planet jest multum zależnie od tego co się narobiło w życiu. Jeżeli już minie wcielenie na planecie piekielnej to dostaje się następne wcielenia. Koło się zamyka i jest się jakimś kryształem czy tam robaczkiem kosmicznym czy takim ziemskim. A na planetach niebiańskich wszystko jest jak najlepsze. Nie ma przestępczości, istnieje moralność absolutna. Istoty żyją w zgodzie.

4 Jugi
Jugi można przyrównać do pór roku: wiosna, lato, jesień, zima, wiosna, lato jesień itd. Różnią się od siebie, następują po sobie i cały cykl jest zapętlony.
Pierwsza jest Satjajuga. Jest to swoisty szczęśliwy czas w którym ludzie są uduchowieni i żyją po 100 000 lat. Drogą do samorealizacji jest medytacja. Jest to okres, w którym istota ludzka żyła w zgodzie z naturą. Popularne są długie medytacje na pustkowiach trwające po 100 lat, a może nawet 200 lat.
Drugą Jugą jest Tretajuga. Ludzie w tej epoce żyją po 10 000 lat. O ile w pierwszej Judze było wszystko ładnie pięknie to w tej człowiek chyli się ku upadkowi. Metodą samorealizacji są ofiary ogniowe.
Kolejna epoka to Dwaparajuga. No niestety tutaj ludzie żyją tylko po 1000 lat. Już bardziej zaawansowany upadek moralności. Najlepszą metoda samorealizacji było odprawianie rytuałów i wielbienie bóstw.
Ostatnią Juga jest Kalijuga czyli czas obecny. Ludzie żyją tutaj po 100 lat. Jest to samo dno plus metr mułu. Upadek duchowy człowieka i brak moralności. Niemożliwe jest by dostąpić samorealizacji w ciągu jednego wcielenia. Życie jest po prostu za krótkie. Można krok za krokiem do tego dążyć poprzez intonowanie świętych imion.

Na pierwszą Jugę składa się głównie świat duchowy, a materialny to bardzo mała część. W ostatniej materia dominuje w całości, a świat duchowy to mała część. Kalijugą dominują energie. Za energie materialne odpowiada Maja. Jest to odpowiednik szatana, który kusi i prowadzi do upadku człowieka dobrami materialnymi. Jednak pracuje ona dla Najwyższego, nie tak jak w katolicyzmie.
Medytacja
Tak jak wyżej nadmieniłem, u podstaw leży medytacja z Maha Mantrą. Wygląda ona następująco:

Hare Kryszna Hare Kryszna
Kryszna Kryszna Hare Hare
Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare


Rama jest innym imieniem Kryszny. Słowa Hare nie potrafię wyjaśnić. Jedni Bhaktowie mówią, że oznacza to blask Brahmana, inni, że miłość pochodzącą od Boga, a jeszcze inni, że po prostu "chwała". Jeszcze odmiennijsi wspominają, że to oznacza "ja". Niejako to byłoby dziwne gdyby ta mantra brzmiała "jestem Kryszną"; tudzież "ja Kryszna". Byłoby to uwznioślaniem siebie i stawaniem się Bogiem. Nie zmienia to faktu jednak, że nie ma żadnej różnicy między postacią Pana, a Nim samym, nie ma różnicy między Jego imieniem, a Nim samym.





Mantra ta wznosi umysł na wyższy poziom świadomości ponad świat materialny i bliżej miłości Boga oraz uświęca otoczenie i wszystko co się w nim znajduje. Celem medytacji jest również poznanie swojej istoty i swojego przeznaczenia. Początkiem złudzenia jest błędne utożsamianie się z ciałem. Dlatego Bhagavad-gita zaczyna się od stwierdzenia, że nie jesteśmy ciałem, lecz duszą w ciele. Ciała wraz z inkarnacjami są zmieniane jak ubrania. Do intonacji potrzebne są koraliki zwane dżapasem. Składają się ze 108 koralików. Liczba 108 reprezentuje liczbę młodych kobiet Gopi, pasterek krów, które w nocy wymykały się z domu by spotkać Krysznę i tańczyć z nim na brzegu Jamuny.

Mantrę z koralikami należy zacząć od wypowiedzenia słów:
Dżaja Szri Kryszna Czejtania
Prabu Nitjananda Szri Adwejta Gadadhara
Szri Wasadi Goura
Bakta Wrinda







Jest to zapis fonetyczny. Są to po prostu imiona świętych postaci ukazanych wyżej na obrazku zaczynając od Czejtani w samym środku. Niejako jest ta mantra uświęcana i wypowiadana przez te postacie jak przez filtr, one uwznioślają mantrę.
Kryszna posiada wiele avatarów czyli wiele postaci, pomimo tego jest jednym i tym samym. Mogę porównać to do mleka. Mleko to mleko, śmietana też mleko, a i jogurt podobnie czy masło. Wszystko to jest mlekiem pomimo, że ma zmienioną formę. Tak samo jest z Kryszną czyli Wisznu, Sziwą, Brahmanem, Jaya Jagannatha itd. Jest to jedna i ta sama osoba, która posiada wiele imion i postaci.

"Kto nie intonuje świętego imienia Kryszny czy Wiszny, nie składa pokłonów Bóstwu Pana i nie pamięta o Jego lotosowych stopach, podlega karze wymierzanej przez Yamaraja. Generalnie dotyczy to wszystkich ludzi, którzy nie wielbią Pana Wiszny i są wobec Niego obojętni."

Pasadam:


Halawa:

Potrzebne nam (na dwie-trzy sycące porcje):

* pół szklanki kaszy manny
* 2 łyżki masła
* 2 łyżki cukru (lub miód)
* 1,5 szklanki wody
* łyżka soku z cytryny
* dojrzały banan
* rodzynki
* szczypta kardamonu

Masło roztopić na patelni, wsypać kaszę i prażyć (cały czas mieszając) aż nabierze złotej barwy, dodać odrobinę kardamonu. W drugim garnku zagotować wodę z cukrem, sokiem z cytryny i z rodzynkami i na wrzącą wsypać kaszę (uważać, bo będzie chwilkę pryskać), dodać pokrojonego banana. Gotować tak długo, aż masa będzie odchodzić od ścianek garnka.


Chipsy (nie mam pewnosci czy dokladnie te serwuja bhaktowie na woodstocku):

- 2 szklanki maki bialej,
- 1 Ł. kminku zwyczajnego,
- ghi lub olej do smazenia,
- 0,3 szkl. otrab,
- 0,5 szkl. wody,
- 3 Ł. masla,
- 1 ł. soli,
- 0,5 ł. proszku do pieczenia.

Zmieszaj make, kminek, sol i proszek do pieczenia. Maslo wymieszaj rownomiernie z tymi skladnikami. Dodawaj wode caly czas mieszajac. Wyrob ciasto i rozwalkuj na grubosc okolo 3 mm. Kroj kawalki o ksztalcie diamencikow, rownoleglobokow i smaz do zlotobrazowego koloru zanurzone w ghi. Czipsy wychodza bardzo dobrze z ciasta drozdzowego. Uzywaj wowczas cieplej wody a przed wrzuceniem do tluszczu poczekaj az troche wyrosna.





Przykladowy DAL z soczewicy:

Składniki
2 łyżki oleju roślinnego
2 szklanki pokrojonej w kostkę cebuli
2 ząbki czosnku, zmiażdżone albo starte
1 szklanka czerwonej soczewicy, przepłukanej
3 szklanki wody
1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
½ łyżeczki kurkumy
¼ szklanki posiekanych liści kolendry
sól i pieprz

W średnim rondlu na dużym ogniu rozgrzej olej. Dodaj cebulę i podsmażaj przez 4 minuty, aż będzie przezroczysta. Dodaj czosnek i smaż jeszcze przez minutę. Dodaj soczewicę, wodę i przyprawy. Doprowadź do wrzenia i gotuj mieszając od czasu do czasu przez 15 min., aż soczewica zmięknie. Przełóż połowę płynu z warzywami do malaksera albo blendera i zmiel na gładkie puree. Połącz puree z resztą płynu, dopraw do smaku i podawaj na ciepło albo w temperaturze pokojowej z odrobiną siekanej natki kolendry.

 

Czytany 17901 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 01 maj 2017 16:09

2 komentarzy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy:

Wróżka
Lilith

Rytualista
Canis

 

Czat
Ezoteryka 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.