piątek, 06 październik 2017 18:53

Obrzędy wedyjskie

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Kilka słów o obrzędach wedyjskich

 

 

 

 Obrzędy wedyjskie dzielą się na trzy rodzaje.
Pierwszy rodzaj dotyczy obrzędów wykonywanych w obrębie domu i zwany jest grihja; ofiara składana jest wtedy przy jednym ogniu ofiarnym.
Drugi rodzaj zwany jest śrauta i wymaga, aby paliło się kilka ogni oraz wykonawcą rytuału musi być wówczas zawodowy bramin. Czasem bierze udział kilku lub kilkunastu kapłanów, tzn tych którzy „wiedzą”, inaczej mówiąc są to ci, którzy mają łączność (bandhu) ze zjawiskami ponadzmysłowymi.
Najwyższym z obrzędów wedyjskich stanowi ofiara somy, której czas trwania może wynosić kilka dni, a nawet lat.
Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że obrządki te nie mają charakteru błagalniczego lub dziękczynnego, gdyż skuteczność rytuałów nie zależy od woli boga, lecz od ścisłości spełnienia ofiary.
Jadżńia należy do bardzo starych rytuałów wedyjskich, które swe pochodzenie wywodzą od samego Pradżapatiego.

Rozróżnia się siedem rodzajów jadżńi:

Bhutajadżńia polega na oddawaniu czci duchom i demonom.
Dewajadżńia to ofiara związana z oddawaniem czci bogom.
Jadżńiamana odprawiana dla własnej korzyści.
Jaga polegająca na paleniu ofiar w stosie rozżarzonych węgli.
Manuszjadżńia odnosi się do ludzi.
Pitrajadżńia oddaje cześć przodkom.
Riszijadżńia poświęcona jest braminom.
Agnihotra . Jeden z najważniejszych obrzędów wedyjskich, który polega na wylewaniu masła lub mleka do ognia, przy czym równocześnie recytuje się hymny. Wykonywana jest dwukrotnie w ciągu dnia, rano i wieczorem.

Aśwamedha . Wśród obrzędów wedyjskich spotykało się również bardzo dziwaczne i złożone praktyki, jak na przykład „ofiara z konia”, zwana aśwamedha, która wykonywana była bardzo rzadko i tylko przez króla. Polegała na wypuszczeniu białego konia na przeciąg jednego roku. Koń ten mógł poruszać wszędzie, gdzie chciał. Jeżeli wszedł on na terytorium obcego władcy, wtedy ten musiał złożyć hołd wykonującemu ofiarę lub wystąpić zbrojnie w celu obrony swego kraju. Po roku koń zostawał schwytany i rytualnie zabijany. Król, który wykonał taką ofiarę stawał się władcą uniwersalnym (czakrawartin ) i ostatecznie zostawał konsekrowany.
Obrzędu tego dokonywało czterech braminów, w tym: brahman - główny kapłan-ofiarnik, kierował całym rytuałem; adhwarju - kapłan celebrujący, przygotowywał ołtarz, naczynia ofiarne, drzewo wodę, zabijał zwierzę i rozpalał ogień; hotar - ":przywoływacz", zwoływał bogów na ofiarę; udgatar - kantor, który śpiewał hymny Samawedy.
Sama ofiara przebiegała w poniższy sposób:
"...Konia zabijano drugiego dnia. Najpierw mu pokazywano kobyły, których widok pobudzał go do rżenia (rżenie to przyrównywano do śpiewu kapłana, który rytualnie utożsamiał się z koniem ofiarnym). Następnie zaprzęgano go wraz z trzema innymi rumakami do kapiącego od złota rydwanu królewskiego, nad którym powiewała biała chorągiew. Król, bogato przystrojony, przy wtórze bębnów zasiadał w pojeździe w towarzystwie głównego kapłana-śpiewaka (adhwarju) i jechał w kierunku świętego stawu, znajdującego się na wschód od placu ofiarnego. Gdy wrócił, królowa wraz z dwiema innymi małżonkami władcy przystrajała grzywę i ogon konia, odmawiając święte słowa. Potem do słupów przywiązywano zwierzęta ofiarne (ogółem było ich 609, z tego 20 przy głównym słupie) i zarzynano je, z wyjątkiem konia, którego wyprzęgłszy i zaprowadziwszy w północny kraniec placu ofiarnego, duszono, wypuszczając dzikie zwierzęta na swobodę."

Z historii wiadomo, że ofiary tej dokonali: Puszjamitra Śunga (około roku 176 przed Chr.), Samudragupta (335-375 po Chr.), Kumaragupta (415-454) i Aditjasena w VII w.

Puruszamedha jak sama nawa wskazuje była to ofiara z człowieka, wykonywana jeszcze rzadziej niż aśwamedha. Rytuał jej był podobny do ofiary z konia i analogicznie jak w tej poprzedniej dawano ofierze swobodę na okres roku, a następnie ofiara dzieliła łoże z królową. Przedmiotem ofiary był mężczyzna z warny kszatrjów lub braminów, kupowany za tysiąc krów i sto koni. Nie zawsze jednak rytuał ten kończył się śmiercią człowieka, czasem zabijano jako namiastkę - zwierzę.
Puruszamedha miała dawać korzyści, jakich nie można było osiągnąć dzięki ofierze z konia. Jak widać w Indiach we wczesnym okresie panowania Arjów istniały podobne obyczaje jak w starożytnej Grecji, gdzie Agamemnon złożył w ofierze swą córkę Ifigenię oraz na bliskim wschodzie, gdzie Abraham złożył w ofierze swego syna Izaaka. Oczywiście szczęśliwe zakończenie obydwu rytuałów można uważać za późniejsze interpolacje.

Czytany 197 razy Ostatnio zmieniany piątek, 06 październik 2017 19:01

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy:

Wróżka
Lilith

Rytualista
Canis

 

Czat
Ezoteryka 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.