;
czwartek, 19 lipiec 2018 17:46

Czym jest karma(n) ?

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

Do świadomości powszechnej weszło takie pojęcie jak karma, niektórzy mówią „karma wraca”, „mam taką karmę” lub „karma is a bitch”. Temat ten nie zawsze (wręcz dość rzadko) jest właściwie rozumiany.

 

 

 

 

Przykładem może być jeden z odcinków (bardzo dobrego swoją drogą) serialu „Dr House”, dokładnie mam tu na myśli odcinek „Instant karma”, jeden z początkowych z sezonu 6 (niektóre źródła mówią 4 inne 5). Nie wchodząc w spojlery, przedstawiona jest tam wizja karmy, która polega na tym że przyczyna karmiczna NATYCHMIAST rodzi skutek karmiczny, z szybkością równą obsłudze w fast foodach. W istocie dzieje się tak rzadko, a wielokrotnie podkreśla się, że karma owocuje w przyszłości, często w kolejnym wcieleniu, lub nawet kilku kolejnych. W dodatku nie jest ona czymś w rodzaju odpłaty „wet za wet”. Zatem czym jest karman (popularnie karma)?

 

 

O karmanie mówi się, że jest to prawo bezosobowe, nie kierowane przez żadną osobową inteligencję, ma charakter przyczyny i skutku, w istocie jest to prawo natury (tak jak np. prawo grawitacji). Karman tworzy się, gdy jakiemuś czynowi towarzyszy pewien zamiar, pewna motywacja, np. inny karman powstaje, gdy zabija się człowieka z nienawiści, inny gdy dokonuje się eutanazji z powodu cierpień chorego. Nie tworzy zatem karmana np. nieświadome zadeptanie insekta.

 

 

Istota zasieje karmiczne nasiona w umyśle, jeśli obecne będę następujące czynniki:

 

 

  • Świadomość położenia w jakim się znajduje

  • Zamierzenie popełnienia czynu i plan jego wykonania

  • Popełnienie czynu lub namówienie kogoś innego do jego popełnienia

  • Satysfakcja z rezultatów tego działania

 

 

W niektórych odmianach hinduizmu karma pojmowana jest często jako niezmienne przeznaczenie albo rodzaj sprawiedliwej odpłaty za popełnione dobro lub zło. W buddyzmie wygląda to jednak zupełnie inaczej, ponieważ tutaj w ogóle nie operuje się pojęciami "dobro - zło", "sprawiedliwość" czy "kara - nagroda" lecz wyłącznie "przyczyna" i "skutek" oraz "cierpienie" i "szczęście" [1]. Z kolei w dżinizmie uważa się że karma to coś na kształt „brudu” który przylega do „duszy” i którą należy „wyczyścić” – tutaj swoje źródło ma tradycja nagich ascetów, którzy uważają że należy wyzbyć się wszystkiego, nawet ubrania.

 

 

Prawo karmy, to po prostu prawo przyczyny i skutku, które mówi, że przeszłe działania, warunkują teraźniejszą sytuację, w zależności od tego co robimy doświadczamy szczęścia bądź cierpienia. Nie dzieje się tak dlatego, że jakaś "karma" nas ocenia i wystawia sprawiedliwy wyrok nagradzając lub karząc. Działania dokonywane z egocentrycznych motywacji prowadzą finalnie do cierpienia (chociaż mogą po drodze doprowadzić do tymczasowego zaspokojenia egoistycznych potrzeb), natomiast działania altruistyczne są na dłuższą metę przyczyną szczęścia. Wszystkie nasze działania wpływają na naszą bliższą lub dalszą przyszłość. Karma wpływa na nasze przyszłe żywoty, na to, w jakiej postaci będziemy się odradzać. Oddziałuje także na nasz charakter, osobowość, zdolności, nawyki. Od karmy zależą nasze życiowe doświadczenia, środowisko, w jakim się rodzimy, sytuacja materialna, pozycja społeczna, stosunki z innymi ludźmi [II].

 

 

Kiedy zatem karma ujawnia się? Kiedy umieramy, nasz umysł — wraz ze wszystkimi skłonnościami, preferencjami, możliwościami i cechami, które rozwijał i które określały go w tym życiu — osadza się na nowo w zapłodnionej komórce jajowej. Tak więc, jednostka rośnie, odradza się i rozwija osobowość, określaną zarówno przez cechy charakteru pochodzące z przeszłego życia, jak i przez warunki obecne. Osobowość będzie się zmieniać, przekształcana w wyniku świadomych starań oraz warunkujących czynników, takich jak edukacja, wpływ rodziców i społeczeństwa, by ponownie, w chwili śmierci, osadzić się w zapłodnionej komórce jajowej. Osoba łagodna i kochająca odrodzi się prawdopodobnie w sferze niebiańskiej lub jako istota ludzka, zazna najpewniej pomyślnych doświadczeń. Natomiast osoba pełna niepokoju, zmartwień lub wyjątkowo okrutna odrodzi się najprawdopodobniej w piekle, albo jako człowiek doświadczający głównie przykrości. Osoba poddająca się obsesyjnemu pożądaniu, niepohamowanym pragnieniom i przesadnej ambicji, której nie sposób zaspokoić, może odrodzić się jako głodny duch lub człowiek cierpiący z powodu żądz i pragnień. Wszystkie silne nawyki z tego życia pojawią się w następnym. Mimo to, większość osób odradza się powtórnie jako ludzie. Ten proces umierania i ponownych narodzin będzie powtarzać się, dopóki nie wygasną jego przyczyny — pożądanie i ignorancja. Gdy to całkowite wygaśnięcie nastąpi, umysł, zamiast ponownie się odrodzić, osiągnie stan zwany Nirwaną [III]. Warto zauważyć, że o nowym odrodzeniu decydują ogólne tendencje umysłowe, nie jest tak że jak osoba A uderzy osobę B to w następnym życiu jest nieuniknione że osoba B uderzy osobę A, jednak jeśli proces ten nabierze charakteru nawyku, to możliwe iż w kolejnym wcieleniu to osoba która krzywdziła, będzie krzywdzona, tutaj tkwi fenomen toksycznych związków, jednak nie jest to determinizm – w grę wchodzi nieskończenie wiele czynników oraz nieskończenie wiele relacji, plus pewna losowość ludzkiego życia, jaką znamy z mechaniki kwantowej.

 

 

Karma nie jest determinizmem, w tradycji tybetańskiej znane są przykłady joginów, którzy mimo obciążających karmicznie czynów, osiągnęli duchowe wyzwolenie. Przykładem takim jest Milarepa, jeden z najsławniejszych joginów buddyzmu wadżrajana, który miał zabić 35 ludzi i jeśli wierzyć tradycji buddyzmu tybetańskiego osiągnął w tym samym wcieleniu przebudzenie [IV].

 

 

Podsumowując, karma to nie ślepy los, determinizm czy odpłata w formie „wet za wet”. Określa ona przede wszystkim to, jakie odrodzenie stanie się udziałem danej osoby, a precyzyjniej mówiąc, gdzie umysł istoty podąży po śmierci. Warto dodać, że (przynajmniej wg buddyzmu) nie jest tak że absolutnie wszystko co nas spotyka to efekt karmy, ponieważ przyczyn jest tak wiele a mając na uwadze mechanikę kwantową, należy stwierdzić, że ostatecznie nie sposób określić przyszłości danej jednostki, czy mówiąc inaczej jednostka sama tworzy swoją przyszłość w oparciu o przyczynę i skutek. Podobnie zresztą wypowiadali się znani wróżbici (Nostradamus, Baba Vanga), jeżeli chodzi o losy narodów, w istocie to pewne możliwości, które mogą się zrealizować lub też nie, zależnie od tego jak jednostki i narody będą postępować.

 

 

 

 

[I] http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=417

 

[II] http://bodhiczitta.pl/karma-w-buddyzmie/

 

[III] http://sasana.wikidot.com/dobre-pytanie-dobra-odpowiedz

 

[IV] Opowieść o życiu Milarepy albo Drogowskaz Wyzwolenia i Wszechwiedzy wyd. polskie 2005, tłum. Ireneusz Kania; http://www.diamentowadroga.pl/dd15/historia_zycia_milarepy

 

Czytany 240 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 19 lipiec 2018 18:03
Więcej w tej kategorii: « Kult w kręgu

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.