wtorek, 19 wrzesień 2017 16:02

Siedząc pod czarodziejskim drzewem

Napisane przez Anonim
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Był sobie kiedyś pechowy człowiek, który ciągle wędrował z miejsca na miejsce. W czasie swoich wędrówek przybył do lasu. Usiadł pod drzewem i poczuł wielki spokój. Wiał lekki wietrzyk, a kiedy rozejrzał się dookoła, wędrowiec ów stwierdził, że las, w którym się znalazł, jest piękny.

 



- Gdybym tylko miał towarzyszkę - pomyślał - byłbym zupełnie szczęśliwy.

Tak się złożyło, że drzewo, pod którym siedział, było czarodziejskim drzewem. Czarodziejskie drzewo jest drzewem boskim i powiadają, że jeżeli ktoś siedząc pod nim wypowie życzenie, życzenie to zostaje natychmiast spełnione. Tak więc w tym samym momencie pojawiła się piękna dziewczyna. Mężczyzna był zachwycony. Usiadła koło niego i przez chwilę był zadowolony. Zaraz jednak pomyślał:

- Szkoda, że musimy siedzieć pod drzewem, wystawieni na działanie żywiołów. Byłoby o wiele lepiej, gdybyśmy mieli dom z kilkoma sypialniami i jadalnią, wyposażony we wszelkie wygody.

Natychmiast pojawił się dom, jakiego sobie życzył.

Uszczęśliwiony, wszedł do domu ze swoją ukochaną. Usiedli i czule ze sobą gawędzili. Nagle mężczyzna powiedział:

- Słuchaj, jaki jest sens, żebyśmy żyli w tym domu jak nędzarze? Chciałbym żyć jak książę. Gdybyśmy tylko mieli lokaja i parę służących do podawania posiłków.

W mgnieniu oka pojawił się lokaj i dwoje służących.

Mężczyzna wezwał służących i powiedział:

- Przygotujcie nam dwie smaczne potrawy.

Za chwilę lokaj przyniósł dwa wyśmienite dania. Mężczyzna spróbował potraw, były pyszne. Wtedy zaczął się zastanawiać:

- Co tu się dzieje? Zapragnąłem żony, a ona się pojawiła. Zapragnąłem domu i otrzymałem piękny dom. Zapragnąłem lokaja i pary służących, a oni pojawili się. Zapragnąłem smacznych potraw i one również się zmaterializowały. Co się dzieje? Musi tu być jakiś demon!

Natychmiast pojawił się przed nim demon z otwartą paszczą.

- On mnie zje! - krzyknął mężczyzna.

Oczywiście demon pożarł go i na tym się skończyło.

Ten nieszczęsny człowiek wpadł w pułapkę własnej wyobraźni. Najpierw myślał o dobrych rzeczach, ale kiedy je sobie wyobrażał, wyobraził sobie również demona i własną śmierć. Gdyby zamiast wyobrażać sobie demona pomyślał: "Widocznie Bóg daje mi to wszystko", jego los potoczyłby się inaczej. Gdyby wyraził życzenie, aby się oświecić, zostać wielkim Siddhą, osiągnąłby coś. Ale zamiast tego wyobraził sobie swoją śmierć i w ten sposób sprowadził ją na siebie.

Na tym właśnie polega świat, w którym żyjemy. W sercu znajduje się czarodziejskie drzewo boskiej wiadomości, a my siedzimy w jego cieniu. Ciągle stwarzamy własne światy myśli i wyobrażeń. Myślimy: jestem grzeszny, jestem nic nie wart, jestem tym, jestem tamtym. Zaplątujemy się we własne sieci i wreszcie pewnego dnia umieramy.

Wielki święty tak opisał swoje widzenie świata: "Nie istnieje świat, nie istnieją mężczyźni, nie istnieją kobiety, nie istnieje grzech i nie istnieje złuda. To, co widzimy, jest jedynie cudowną grą świadomości kosmicznej". My również powinniśmy tak patrzeć na świat.

Powinniśmy uważać się za świadomość. Powinniśmy uważać się za Jaźń.

Czytany 258 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy:

Wróżka
Lilith

Rytualista
Canis

 

Czat
Ezoteryka 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.