;
piątek, 01 lipiec 2011 00:00

Wilkołaki

Napisała
Oceń ten artykuł
(22 głosów)

Wilkołaki to okrutni, dzicy ludzie, mający magiczną moc przemieniania się w wilki. Żywią się ludzkim mięsem i krwią, polują więc nocą na samotnych wędrowców. Niektóre całkowicie zmieniają się w wilki, inne pozostają pół wilkami, pół ludźmi. Wierzono, że gdy wilkołak przybiera ludzką postać, przewraca skórę na drugą stronę, by ukryć porastającą go sierść. Dlatego wielu ludziom podejrzewanym o ukrywanie swej prawdziwej, wilczej natury, rozcinano skórę w poszukiwaniu wilczego futra.

Jednak nawet w ludzkiej postaci wilkołak może być rozpoznany. Wilkołaki mają odznaczać się bujnym owłosieniem, prostymi brwiami spotykającymi się na środku twarzy i małymi szpiczastymi uszami. Palce środkowe ich rąk są często tak długie jak wskazujące; włosy porastają także dłonie. Ranny wilkołak zazwyczaj powraca do ludzkiej postaci. Łatwo wytropić go wówczas po śladach krwi. Wilkołaki giną tylko wtedy, gdy zostaną ugodzone srebrną kulą lub nożem sporządzonym ze stopionego krucyfiksu. Ciało należy raczej spalić niż grzebać, gdyż inaczej — jak wierzono — wilkołak może powstać z grobu jako wampir. Legendy mówią też o ludziach zamienionych w wilkołaki na mocy przekleństwa lub w wyniku jakiegoś nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Skazani na przemianę przy każdej pełni księżyca, witali z radością śmierć. Ludzie na całym świecie wierzyli w wilkołaki, a podstawą tej wiary była rzadko spotykana choroba umysłowa, zwana likantropią, rozpoznana już w czasach starożytnych. Chorzy wierzą, że mogą przemieniać się w wilkołaki. Choć przemiana oczywiście nie następuje, zachowują się oni jak prawdziwe wilkołaki: mordują ludzi i zjadają.

 

Przemiana w wilkołaka


Podobno niektórzy ludzie podczas pełni księżyca, posługując się magią, zamieniali się w wilkołaki. Według rosyjskiej legendy, aby zostać wilkołakiem trzeba było przeskoczyć przez ścięte w lesie drzewo, nakłuć je małym miedzianym nożykiem i wypowiedzieć odpowiednie zaklęcia. Można też było wypić wodę, która zebrała się w odcisku łapy wilka lub zjeść mózg zwierzęcia zabitego przez wilkołaka. Po całej Europie krążyły opowieści o czarach, które miały zmieniać ludzi w wilki. Typowy, magiczny rytuał przemiany w wilkołaka był przekazywany z ust do ust. Przy pełni księżyca, o północy, przyszły wilkołak sporządzał specjalną maść. Gotował w garnku żółty tojad, opium, naparstnicę, krew nietoperza lub tłuszcz wytopiony z zamordowanego dziecka. A Kiedy owa mikstura była gotowa, wilkołak nacierał się nią. Następnie przywdziewał skórę zdartą z zabitego wilka i — śpiewając — zaklinał wilczego ducha, by zamienił go w wilka. W następstwie owego rytuału człowiek miał zmienić się w nadnaturalną istotę podobną do wilka, która pożądała ludzkiej krwi i mięsa. Jeśli komuś raz udało się dokonać tej transformacji, to już co noc przemieniał się w wilkołaka, by rano znów stać się człowiekiem. Zaklęcie traciło moc dopiero wtedy, gdy wilkołak ginął, ugodzony ostrym narzędziem w czoło.


Wilkołaki europejskie


Opowieści o wilkołakach pojawiały się przede wszystkim w krajach, w których wilki były rzeczywiście niebezpieczne dla ludzi. W Wielkiej Brytanii od średniowiecza było bardzo mało wilków, a ostatni został upolowany w XVIII w. Odkrycie rzadko występującej choroby likantropii nasiliło strach wzbudzony legendami o wilkołakach. Budzący postrach skandynawscy wojownicy, zwani berserkerami, przyczynili się do szerzenia legend o wilkołakach w Europie. Ubierali się w skóry z dzikich zwierząt, zapuszczali długie włosy i brody. Wieśniacy zaatakowani przez takich najeźdźców prawdopodobnie myśleli, że byli oni pół ludźmi, pół zwierzętami. Berserkerowie, jak opowiadano, zamieniali się w czasie bitew w okrutne niedźwiedzie i wilki. Według irlandzkiego podania, ksiądz, który zabłądził w lesie, napotkał wilka siedzącego przy ognisku. Wilk przemówił ludzkim głosem i poprosił księdza o ostatnie namaszczenie jego umierającej żony. Wilk wyjaśnił, że na jego rodzinę był rzucony czar i dlatego przez siedem lat jeden mężczyzna i jedna kobieta muszą żyć w wilczej skórze. Ksiądz nie uwierzył w tę opowieść, ale wilczyca rozcięła sierść i pokazała mu się w swej prawdziwej postaci. Według jednej ze skandynawskich sag czarnoksiężnik zaczarował dwie skóry wilcze. Każdy, kto je założył, stawał się na dziesięć dni wilkołakiem. Dwaj wojownicy, Sigmund i Sinjoth, którzy schronili się w leśnej chatce, nie wiedząc o rzuconych czarach, ukradli skóry dwóm śpiącym tam mężczyznom.. Założyli je, a skóry przylgnęły do nich i nie dawały się zdjąć. Sigmund i Sinjoth wyli i rzucali się na śpiących ludzi, a nawet pogryźli się nawzajem. Czar przestał działać dopiero wtedy, gdy w dziesięć dni później skóry z nich opadły. Zostały one czym prędzej spalone. We Francji opowiadano wiele legend o wilkołakach. Jedna ze średniowiecznych historii mówi o myśliwym, który obronił się w lesie przed atakiem ogromnego wilka. Bestia uciekła, ale myśliwy zdołał odrąbać jedną z jej przednich łap i włożył ją do torby. Wracając do domu ze zdumieniem zauważył, że zmieniła się ona w ludzką rękę. Na jednym z palców rozpoznał pierścień, jaki podarował kiedyś swojej żonie. Wbiegł do jej pokoju i znalazł ją w łóżku, pokrwawioną i ze sterczącym kikutem odciętej ręki.



Wilkołak We Francji


Jean Grenier przyznał, że zjadł ponad 50 dzieci, a najbardziej smakowały mu małe dziewczynki. Kiedy był bardzo głodny, potrafił zaatakować nawet tłum ludzi. Pewnego dnia w wiosce, w pustym domu, znalazł śpiące niemowlę. Jean nie mógł oprzeć się takiej pokusie: wyciągnął dziecko z kołyski, zaniósł je do lasu i tam podzielił się krwawymi szczątkami z prawdziwym wilkiem, który później się do niego przyłączył. Inne dziecko miało więcej szczęścia. Bawiło się na brzegu lasu, gdy nagle zaatakował je Jean. Wilkołak wyskoczył z gęstwiny, przewrócił chłopca na ziemię i wpił mu się w gardło. Chłopca uratował wuj, znajdujący się w pobliżu. Udało mu się wyszarpnąć chłopca i wielkim kijem odpędzić wilkołaka. Pewnego popołudnia trzy dziewczynki, pasące owce, odkryły Jeana zaczajonego za wydmą. Jego dziwny wygląd bardzo je wystraszył. Był wychudzony i brudny, cały w łachmanach. Włosy miał zmierzwione, zęby wyglądały jak zwierzęce kry, paznokcie przypominały wilcze pazury, oczy zaś były dzikie i biło z nich okrucieństwo. Najstarsza z dziewczynek zapytała, dlaczego jego skóra jest taka ciemna. Jean wyjaśnił, że jest wilkołakiem i pożre je, gdy tylko zajdzie słońce. Dziewczęta natychmiast uciekły w popłochu. Jean Grenier był dumny, że jest wilkołakiem i przechwalał się tym przed Marguerite Poirier. Dziewczyna powtarzała jego opowieści rodzicom, którzy lekceważyli je zupełnie aż do chwili, gdy ona sama padła ofiarą ataku. Marguerite opowiadała, że rzuciła się na nią dzika bestia, podobna do wilka, ale w czerwonym futrze i z obciętym ogonem. Kłami rozdarła jej ubranie, ale dziewczyna odpędziła ją mocnymi razami kija. Bestia była tak przerażająca, że Marguerite pobiegła do domu co sił w nogach. Atak na Marguerite doprowadzi! do pojmania Jeana Greniera i postawienia go przed sądem w Bordeaux. Jean utrzymywał, że był wilkołakiem i że mordował oraz zjadał ludzi. Jego relacje pokrywały się z zeznaniami świadków I ofiar. Marguerite była jedyną osobą, która wierzyła, że rzeczywiście przybierał on postać wilka; nie było natomiast żadnych wątpliwości co do tego, że był on po prosta mordercą-kanibalem. Powołano dwóch lekarzy, według których Jean cierpiał na likantropię. Sędzia uznał, że Jean był ograniczony i prymitywny. Odrzucił krążące wieści o czarach i wydał wyrok skazujący Jeana na spędzenie reszty życia w klasztorze Bordeaux. W tym miejsca Jean w dalszym ciągu zachowywał się jak zwierzę, biegając na czworakach i zjadając wszelkie surowe mięso, jakie znalazł. Sędzia odwiedził Jeana siedem lat później i stwierdził, że chłopiec jest już mniej dziki. W dalszym ciągu jednak zachowywał się jak wilk.


Wilkołaki w Ameryce


W Ameryce Północnej znanych jest wiele legend o ludziach, którzy mogli zmieniać się w zwierzęta. W pradawnych opowieściach indiańskich często występowały motywy małżeństw między ludźmi i zwierzętami. Zazwyczaj w skórze zwierzęcia był ukryty człowiek, który mógł czasami powracać do swej ludzkiej postaci. Niektóre szczepy wierzyły, że są potomkami takiej właśnie pary, czyli uznawały pokrewieństwo ze zwierzętami. Duchy niektórych wojowników wstępowały ponoć w ciała zwierząt, żyjąc i ginąc wraz z nimi. Indianie kanadyjscy, jak mówi legenda, udający chrześcijan, przeobrażali się w zwierzęta w określonym celu. W nocy wywracali skory na drugą stronę i już jako wilki wyruszali do lasu, aby atakować prawdziwych chrześcijan. Kanadę kolonizowali Francuzi, którzy wierzyli w wilkołaki. Widywano tam zatem gigantycznych rozmiarów wilki, które rozkopywały w nocy groby w poszukiwaniu trupów. Wierzono, że przemiana w wilkołaka to kara boska za nie-uczestniczenie przez siedem lat we mszy. Wilkołak musiał włóczyć się co noc po lesie, tak długo, aż w końcu został pobłogosławiony przez księdza albo uśmiercony srebrną kulą. Gazety z lipca i grudnia 1767 r. donosiły o wilkołaku, którego widywano w departamencie Saint Roche, w prowincji Quebec. W ciągu dnia był żebrakiem, a w nocy — jak twierdzono — zamieniał się w wielkiego, żądnego krwi wilka.


Kult wilka w plemieniu Nootka


Każdej zimy, podczas pełni księżyca, Indianie Nootka z północno-zachodniego wybrzeża Ameryki wprowadzają nowych wojowników w arkana trzymanego w tajemnicy kultu wilków. Ceremonia ta nazywa się kul-wana. Członkowie stowarzyszenia odgrywają role wilków. Związane na czole koce mają kształt pyska; maskę wilka może nosić tylko wódz. Sprawdzana jest wytrzymałość i odwaga młodych wojowników. Starsi członkowie szczepu przekazują młodszym mit kulwany. Głosi on, że czterej bracia znaleźli schronienie na wyspie Nootka, gdy szczep ich został wybity w wojnie z sąsiadami. Najmłodszy z braci, Ha-Sass, postanowił wybrać się do wilków w poszukiwaniu mądrości i rady. Przebrał się więc w skórę foki, by wilki nie mogły wyczuć jego ludzkiego zapachu. Wilki znalazły go i porwały do legowiska. Kiedy Ha-Sass ujawnił swój podstęp, wilki na znak podziwu nauczyły go swych tańców i rytuałów, by mógł stać się silny jak one. Wilki podczas magicznych ceremonii nosiły ludzkie maski). Po czterech dniach ćwiczeń, Ha-Sass otrzymał zaczarowaną pałeczkę i wyruszył do domu, by uczyć swych braci i innych młodych ludzi sekretów wilczej mocy.


Ludzie-wilki z plemienia Nayaho


Indianie Navaho z południowo -zachodniej części Stanów Zjednoczonych wierzyli w magię i czarodziejskie moce oraz odczuwali wielki strach przed umarłymi. Czarownice natomiast często naruszały groby w poszukiwaniu skarbów oraz części ciała zmarłych, z których sporządzały magiczne trucizny. Wiedźmy owe, zwane ludźmi-wilkami, przebierały się w skóry górskich lwów i wilków. Niektóre nawet podejrzewano o to, że zamieniają się w zwierzęta. A oto stara legenda o strasznych ludziach-wilkach. Pewna dziewczyna z plemienia Navaho i jej mały braciszek wędrowali w poszukiwaniu zboża dla rodziny. Dziewczyna zorientowała się, że są śledzeni przez ludzi-wilki, odesłała wiec braciszka do domu na koniu. Sama schowała się w gęstwinie leśnej, ale została szybko odkryta. Najstarszy brat dziewczynki, polujący w tym czasie w pobliżu, usłyszał wycie wilków oraz krzyki siostry. Ruszył na pomoc, ale ludzie-wilki już ją porwały. Znalazł ślady krwi i postanowił pójść za nimi. Ślady prowadziły do szczeliny w skale. Chłopiec znalazł długie, ciemne przejście, wykute w kamieniu. Prowadziło ono daleko w głąb, aż do pieczary pełnej ludzi - wilków. Chłopiec okrył się w małym pomieszczeniu, którego podłoga była zasypana kośćmi i skarbami. Ludzie-wilki wkrótce odkryły chłopca. Ich przywódca, wielki i tłusty wilk, orzekł, że młody Indianin musi zginąć albo przyłączyć się do stada. Chłopiec nie miał wyboru i przyłączy! się do wilków. Liczył jednak na to, że nadarzy się okazja do ucieczki. Wilki poczęstowały go mięsem. Domyślił się, .że było to mięso ludzkie, ale nie przypuszczał, że to ciało jego siostry. Chłopiec ukrył mięso, planując nakarmić nim później pilnujące go psy. Chłopiec poczekał, aż wszyscy zasną. Następnie ostrożnie przeczołgał się obok psów na zewnątrz i ukrył w jamie borsuka. Ludzie-wilki szukały go, ale bez rezultatu. Dwa dni później chłopiec dotarł do domu. Tam dowiedział się o strasznej śmierci siostry. W drodze na następny taniec wojenny ujrzał jadącego na koniu wodza ludzi-wilków. Chłopiec przeszył go strzałą i zabił na miejscu.



Kuzyni wilkołaków


Znane są opowieści o ludziach, zmieniających się w różne zwierzęta, poczynając od owiec i ptaków, a kończąc na owadach i rybach. Jednak nie zawsze były to istoty złe. Czasami przemiana następowała dopiero po śmierci, kiedy to duch wracał na ziemię w ciele zwierzęcia. Ludzie wierzyli nawet, że to zwierzęta mogą zamieniać się w ludzkie istoty, jeśli tylko chcą. Lisy z legend chińskich i japońskich stawały się ludźmi po to, by oszukiwać zwykłych śmiertelników i im szkodzić. lis, który miał przemienić się w człowieka, musiał mieć 500 lat i mieszkać na cmentarzu. Według starożytnych sag skandynawskich Odyn, bóg wojny, dał berserkerom siłę i odwagę w czasie bitew, ale karał wszystkich tchórzliwych wojowników zmieniając ich w dziki. Niemiecki biskup Hatto został podobno zagryziony na śmierć przez stado szczurów. Były one duchami chłopów, którzy zmarli głodowa śmiercią z jego winy. Ponura legenda norweska opowiada historię księcia Bjorna, który prześladował swych poddanych, przemieniony przez złą macochę w ogromnego niedźwiedzia. Pożarł im wiele owiec. Ojciec księcia Bjorna nie wiedział, ze niedźwiedź jest jego własnym synem; posłał myśliwych, by go zabili. Macocha kazała przyrządzić potrawy z mięsa niedźwiedzia na ucztę na cześć myśliwych.


Dalsi krewni wilkołaków


Historie o wilkołakach były najbardziej popularne w Europie i Ameryce Północnej, a wiec tam, gdzie ludziom zagrażały wilki. W innych częściach świata ludzie w podaniach ludowych zmieniali się w lwy, tygrysy, krokodyle, a nawet węże. W Afryce wierzono, że dusze wodzów wiosek i innych ważnych osób przybierają postać „szlachetnych" zwierząt. Zaatakowany przez lwa człowiek próbował rozmawiać ze zwierzęciem, wierzył bowiem, że — być może — w ciele lwa znajduje się dusza wodza. Ludzie podli mieli się zmieniać w zwierzęta niesympatyczne. Na przykład afrykańskie wiedźmy spotykał zasłużony koniec; po śmierci stawały się padlinożernymi hienami. Według starej hinduskiej legendy, ludzie, którzy nie zwrócili długów, przeistaczali się w kryjące się na drzewach małpy.

Czytany 21506 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 01 maj 2017 15:02
Więcej w tej kategorii: Byt Wilkołaka -czysty likantropizm »

5 komentarzy

  • Link do komentarza Samirabrpl wtorek, 09 styczeń 2018 12:27 napisane przez Samirabrpl

    Mam pytanie okreslaja mnie prawie wszystkie cechy wilkolaka.
    W innym blogu przeczytalam ze trzeba miec blizne w kształcie pol ksiezyca. Mam. Tylko uszow ni mam. Powinnam sie bac? Czy jestem wilkolakiem?

  • Link do komentarza Kornelia poniedziałek, 03 sierpień 2015 23:39 napisane przez Kornelia

    Boje sie, wypowiedziec to , zachwycilo mnie, samo zlo.

  • Link do komentarza jadzia środa, 08 kwiecień 2015 10:52 napisane przez jadzia

    no..ciekawe,bardzo..

  • Link do komentarza iza poniedziałek, 20 styczeń 2014 13:00 napisane przez iza

    ale jak się nim stać wilkołakiem

  • Link do komentarza adrian kotecki środa, 14 listopad 2012 06:42 napisane przez adrian kotecki

    szczeze powiem ze mnie to zaciekawilo i pszeczytalem wszystko ale jeoan moze byl chory umyslowo byli tacy co podszywali sie za wilka podczas ceremoni pszeistoczenia mogli dostac paranoji poniewasz musieli zabijac ludzi i wszystko co slabsze ..... 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.