;
niedziela, 21 czerwiec 2009 00:00

Magia żółta

Napisała
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Większość tekstów o tym, co się tradycyjnie nazywa "magią solarną", przeczy sobie nawzajem lub cechuje się sprzecznościami wewnętrznymi. Astrologiczne komentarze o tym, jakie rzekomo moce posiada słońce należą do najidiotyczniejszych rzeczy, jakie ta dziedzina wiedzy zdołała stworzyć. Dzieje się tak dlatego, że żółta moc manifestuje się na cztery różne, lecz powiązane ze sobą sposoby. Ten czwórpodział doprowadził też do podziałów w psychologii, w której różne szkoły naświetlały któryś z tych aspektów usiłując ignorować pozostałe, które z kolei inne szkoły uznawały za ważniejsze.

 

Te cztery aspekty można scharakteryzować następująco. Po pierwsze Ego, lub obraz siebie samego, który jest po prostu zawartym w umyśle modelem naszej osobowości, lecz najczęściej z wyłączeniem najbardziej ekstremalnych zachowań, do których jesteśmy zdolni. Po drugie charyzma, która jest ilością pewności siebie, jaką dana osoba może wpłynąć na innych. Po trzecie, coś, na co nie ma w naszym języku jednego słowa, lecz co można nazwać kreatywnością śmiechu. Po czwarte, asertywność i skłonności do dominacji. Wszystko to są przejawy żółtej mocy, choć ich wzajemne relacje i natężenie różni się w znacznym stopniu w zależności od osoby.

W większości współczesnych społeczeństw sukces zależy od umiejętnego posługiwania się żółtą mocą. Jej siła zdaje się mieć związek z poziomem testosteronu u obu płci, choć jej ekspresja zależy od indywidualnych cech osobowości. Istnieje związek między testosteronem a kreatywnością, statusem społecznym i potrzebami seksualnymi, nawet, jeśli cechy te pozostają nie wyrażone. Używając terminologii ezoterycznej, za siłą słońca tkwi siła księżyca, co instynktownie sobie uświadamia większość magiczek i do czego prędzej czy później dochodzi większość magów. Ego kształtuje się poprzez wydarzenia i przeżycia dzieciństwa i wieku dojrzewania, a potem, jeżeli nie dojdzie do jakichś szczególnie silnych doświadczeń, pozostaje mniej więcej stałe, nawet, jeśli zawiera w sobie wysoce niefunkcjonalne elementy. Inwokacje mogą mieć wpływ na ego, lecz bezpośrednia praca nad nim daje wyraźniejsze efekty. Używa się tu wielu technik; samorozpoznanie ego implikuje możliwość zmiany. Tylko ci, którzy uświadomią sobie, że raczej posiadają osobowość niż składają się z osobowości, mogą ją zmienić. Dla większości ludzi "inwentaryzacja" własnej osobowości jest zadaniem bardzo trudnym, jednak gdy jej raz dokonamy, poczynienie jakichkolwiek zmian staje się stosunkowo proste.

Zmiany w ego czy też magia osobowości zalicza się do rytuałów Oświecenia. Zmiany osiąga się zazwyczaj poprzez zaklęcia wsteczne i inwokacje. Zaklęcie wsteczne polega w tym wypadku na napisaniu od nowa swojej osobistej historii. Jako że nasza przeszłość w dużej mierze definiuje naszą przyszłość, możemy zmienić przyszłość zmieniając przeszłość. Każdy ma jakąś zdolność do reinterpretacji swoich przeszłych niepowodzeń, lecz większość ludzi nie doprowadza tego procesu do końca. Nie można wyeliminować złych wspomnień, lecz można zwizualizować alternatywne, pozytywne doświadczenia, które mogły mieć miejsce, aby zneutralizować te prawdziwe. Można też zmienić lub usunąć fizyczne dowody przemawiające na rzecz negatywnych doświadczeń.

Inwokacje służące zmianie osobowości to rytuały wzywania uosobienia pożądanej cechy. Należy położyć nacisk na zmianę stroju, tonu głosu, gestów, manier i mowy ciała, które będą najlepiej pasowały do nowej osobowości. Często stosowanym manewrem żółtej magii jest zmienianie osobowości na alternatywną w dowolnej chwili poprzez jakiś mnemoniczny bodziec, taki jak przełożenie pierścionka z jednego palca na inny.

Do wyobrażenia nowej osobowości używa się godform takich jak na przykład Ra, Helios, Mitra, Apollo i Baldur.

Charyzma, czyli projekcja aury pewności siebie, opiera się na prostym triku. Po pewnym czasie zaciera się różnica między rzeczywistą pewnością siebie a pretendowaniem do tego, że się ją posiada. Każdy, kto chce zaradzić brakowi pewności siebie i charyzmy i nie wiedzący, jak ma pretendować do tego, że te cechy posiada, powinien spędzić ze dwa dni pretendując do ego, że jego pewność siebie i charyzma są zerowe. Szybko odkryje zarówno skuteczność takiego udawania, jak i to, jakie myśli, gesty, słowa i postawa są wymagane, aby dokonać projekcji którejkolwiek z obu cech.

Śmiech i kreatywność mogą na pierwszy rzut oka nie wyglądać na związane ze sobą, lecz humor polega na tworzeniu nowych skojarzeń między oddzielonymi od siebie pojęciami, a my śmiejemy się z naszej własnej kreatywności w tworzeniu takich skojarzeń. Ten sam rodzaj podniecenia towarzyszy innym przejawom kreatywności, a jeśli idea nadejdzie nagle, idzie za nią śmiech. Jeżeli nie śmiejesz się widząc naprawdę wspaniały fragment matematyki, to go w rzeczywistości nie rozumiesz. Aby śmiać się z czegoś kreatywnie, trzeba pewnego poziomu poczucia własnej wartości i pewności siebie. Ludzie o niskim poczuciu własnej wartości mają tendencję do śmiania się tylko z destruktywnego humoru i cudzych nieszczęść - o ile się w ogóle śmieją.

Śmiech jest często ważnym czynnikiem w inwokacji bóstw żółtej mocy. W tych rytuałach nie wymaga się powagi. Śmiech jest także dobrą techniką odwracania uwagi od sigila lub innego magicznego działania, po tym, jak już zostało zakończone. Świadome zmuszanie się do histerycznego śmiechu może wydawać się dziwnym, sposobem zakończenia zaklęcia lub inwokacji, lecz praktyka wskazuje, że jest to metoda bardzo efektywna. Jest to jeszcze jeden z manewrów, które pozwalają ominąć świadomy umysł i jego krytyczne rozważania.

W większości grup zwierząt "kolejność dziobania" jest oczywista i dla samych zwierząt, i dla obserwującego je człowieka. Jednak w naszym własnym społeczeństwie rozpoznanie hierarchii dominacji nie jest już tak proste, jako że wkładamy wiele wysiłku w to, aby się przebrać. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej przez to, że ludzie należą zazwyczaj do wielu grup, w obrębie których mogą mieć różny status społeczny, a sam status zależy bardziej od specjalistycznych umiejętności niż od prymitywnych pokazów siły.

Jednak gdy założymy, że dana osoba jest kompetentna, jeśli chodzi o zdolności, jakich wymaga dana grupa, jej pozycja w grupie zależy tylko i wyłącznie od przejawianej przez nią asertywności i dominacji. Cechy te są manifestowane głównie poprzez zachowania niewerbalne, które większość ludzi odbiera podświadomie lub intuicyjnie, lecz które mało kto potrafi racjonalnie zrozumieć, wskutek czego nie potrafią nimi z rozmysłem manipulować. Typowym zachowaniem dominującym jest mówienie głośno i powoli, długi kontakt wzrokowy, przerywanie innym i nie pozwalanie, aby przerywano nam, zachowywanie postawy ukrytej groźby, naruszanie przestrzeni osobistej innych i nie pozwalanie nikomu na wtargnięcie w naszą własną i strategiczne stawanie zawsze tam, gdzie się skupia maksimum uwagi obecnych. W kulturach, w których kontakt dotykowy jest zachowaniem częstym, dominujący albo go inicjuje, albo jednoznacznie odrzuca - tak czy inaczej, ma nad nim kontrolę.

Zachowanie poddańcze jest rzecz jasna odwróceniem wszystkiego powyższego i pojawia się spontanicznie w odpowiedzi na czyjeś sygnały dominacji. Istnieje związek między dominującym zachowaniem a poziomem hormonów; jeżeli ze względów medycznych poziom ten ulegnie zmianie, zmieni się zachowanie, lecz także - co ważniejsze z magicznego punktu widzenia - jeśli ulegnie zmianie zachowanie, będzie temu towarzyszyła też zmiana poziomu hormonów. Udawaj, aż się uda. W tym, jak niektórzy ludzie kontrolują innych, nie ma nic specjalnie okultystycznego. Po prostu nie zauważamy, jak to się dzieje, ponieważ sygnały są odbierane podświadomie. Sygnały dominacji nie działają, jeśli ich odbiorcMagia żółtay są ich świadomi. Tak więc w większości sytuacji muszą być stosowane ostrożnie i ze stopniowo wzrastającą intensywnością. W niewielu przypadkach wymiana sygnałów dominacji i poddaństwa odbywa się świadomie - na przykład w wojsku - lecz dzieje się to dzięki przymusowi fizycznemu, jaki tego typu instytucje mogą zastosować. W końcu sformalizowane sygnały zostają uwewnętrznione i stają się automatyczne, pozwalając na posłuszeństwo mogące prowadzić do masowego samopoświęcenia lub rzeźi. Żółta moc leży u korzeni najlepszego i najgorszego, do czego jesteśmy zdolni.

Czytany 3761 razy Ostatnio zmieniany piątek, 21 październik 2011 00:40

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.