;
sobota, 24 luty 2018 12:45

Potteromania

Napisała
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Wrzawa o nakłanianie dzieci do magii z jednej strony, entuzjazm młodszej młodzieży z drugiej. Jakkolwiek masowy nie byłby HP (będę używać w tym artykule tego skrótu dla Harry'ego Pottera nie jako postaci, ale zjawiska kulturowego), ze względu na rzekomą "promocję magii" warto się nad tym zjawiskiem zatrzymać.

 



Magia w Harrym Potterze nie jest głównym tematem. Jest nim tradycyjny wątek o dorastaniu chłopca w elitarnej szkole z internatem, o przyjaźniach z rówieśnikami, konfliktach i zagadkach do rozwiązania. Reszta to sceneria dająca pretekst do niezłego czasem humoru i czyniąca tę opowieść ciekawą dla pewnej grupy wiekowej. Samo przedstawienie magii zaś to osobliwy zlepek prawdy, New Age i motywów czysto baśniowych.

Co jest w HP prawdziwego? Przedstawienie magii jako dziedziny wyuczalnej. W tradycyjnych baśniach magia była zawsze zewnętrzna, główny bohater otrzymywał magiczne usługi od jakiejś eterycznej postaci (wróżki, czarodzieja) albo wchodził w ich władanie przez własność magicznego przedmiotu (siedmiomilowe buty, czapka-niewidka, latający dywan). Myślę, że histeria wokół HP rozpętana przez środowiska antymagiczne jest spowodowana właśnie tym - i jest to logiczne wyjaśnienie tego, dlaczego nie ma protestów przeciwko Kopciuszkowi lub baśniom braci Grimm. Tam magia nie jest ukazana jako dostępna przez pracę i świadomą decyzję i to przekazania tej informacji dzieciom - magii można się uczyć - boją się osoby, które protestują świadomie, a nie bezmyślnie powtarzając słowa księdza proboszcza. Myślę jednak, że to przeceniane zagrożenie, bo mimo wyuczalności magii, HP kieruje ewentualne zainteresowanie magią na tory zupełnie mylące. Po pierwsze, zgodnie z nurtem New Age, trzeba mieć mnóstwo niezbędnych akcesoriów. Po drugie, nie ma słowa o zasadach działania mocy umysłu, są one ukazane w zmechanizowany sposób zaczerpnięty ze średniowiecza - słowa i gesty wywołują automatyczne reakcje. Jeśli dzieciaki będą się uczyć podanych w HP "zaklęć" , zwykle zaczerpniętych z łaciny słów i je powtarzać, nie wydarzy się nic poza grą wyobraźni, co upewni młodych eksperymentatorów o tym, że magia jest piękną baśniową fikcją. Jest kilka głębszych fragmentów, jak na przykład bogin z tomu trzeciego, który przybiera postać tego, czego jego ofiara najbardziej się obawia i którego można pokonać przez przekształcenie tego na coś śmiesznego, ale są to wyjątki.

 

 


Ogólnie - HP trywializuje magię i napędza klientów sprzedawcom akcesoriów, nie dotykając głębokiego okultyzmu ani nie kierując w jego stronę. HP może niektórych oswoić z magią, co sprawi, że będą kiedyś bardziej otwarci na nią, ale bardziej prawdopodobne jest, że pozostanie modą młodego wieku i sentymentalnie wspominanym przeżyciem tak, jak kiedyś taką rolę dla wielu młodych pełniły powieści Karola Maya o Indianach. Środowiska okultystyczne nie mają powodów do radości, że ktoś im wychowuje wielkie pokolenie przyszłych dobrych magów, a Kościół nie ma powodów do histerii. HP jest raczej oznaką czegoś, co już się dokonało w naszej kulturze - wzrostu zainteresowania strywializowanymi formami magii dla mas - niż zjawiskiem tworzącym nową mentalność. HP trafia w już istniejące zjawisko, a nie je tworzy.

Czytany 1029 razy Ostatnio zmieniany sobota, 24 luty 2018 12:53

1 komentarz

  • Link do komentarza BaronDeLucifer sobota, 07 kwiecień 2018 19:41 napisane przez BaronDeLucifer

    Uwielbiam Pottera !

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.