;
niedziela, 19 kwiecień 2020 00:47

Wola

Napisała
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

    Wolę można określić jako "silne pragnienie", jednak Wola - ta pisana przez duże "W" oznacza coś więcej. Jest to, owszem, silne pragnienie, ale z dodatkiem równie silnej determinacji osiągnięcia celu i pełną zdecydowania gotowością uczynienia tego, co do tego celu prowadzi. Mówiąc krótko: musisz być pewien, że wiesz, czego chcesz, i pewien, że naprawdę tego chcesz - i być zdecydowany to uzyskać. Nie można podchodzić do magii z nastawieniem "spróbuję - być może się uda". Wtedy się najprawdopodobniej nie uda. Pamiętacie Mistrza Yodę z Wojen Gwiezdnych? "Do or do not. There is no try".
 


    Przeciwieństwem Woli jest niezdecydowanie i ono powinno zniknąć z życia maga - nie tylko w kontekście praktyki magicznej i rytuału, ale całości życia. Magia nie jest "osobną szufladką" w naszych zainteresowaniach, nie można przejawiać innej osobowości w działaniach magicznych, innej w codziennym życiu. Mag, zarówno w magii, jak i wtedy, gdy jej nie stosuje, wie doskonale, czego chce i wytrwale do tego dąży. Do czego dążysz w tej chwili? Jakie są Twoje cele i pragnienia na jutro, ten miesiąc, ten rok, życie? Czy potrafisz na tak zadane pytani odpowiedzieć bez zastanowienia, gdy zostanie Ci zadane po nagłym zbudzeniu Cię w środku nocy? Jeśli nie potrafisz, nie zabieraj się za magię, dopóki tego nie zmienisz.  

 



    Gdyby ktoś się mnie zapytał, jakie reakcje i przyzwyczajenia należy wykorzenić z codziennego życia przed rozpoczęciem praktycznych studiów nad magią, wymieniłabym przede wszystkim - jeśli chodzi o Wolę - brak cierpliwości, rozpoczynanie wielu rzeczy i nie kończenie połowy z nich, połowiczne angażowanie się w działanie po to, aby uchronić się przed poczuciem porażki, gdy się nie uda... Omówię potem najczęstsze z tych błędów w osobnych esejach.

    Wola to "chcenie", ale nie jest to ślepe, wycieńczające pożądanie. Wola to pożądanie połączone z pewnością, że otrzyma się to, czego się pragnie - jest to ten rodzaj pożądania, jaki odczuwa smakosz w restauracji, czytając menu i odczuwając chęć zjedzenia jakiejś potrawy. Chce jej - ale jest to pożądanie pozbawione emocji niepewności "dostanę czy nie dostanę"; wie, że którąkolwiek z potraw wybierze, otrzyma ją bez problemu, musząc jedynie poczekać, aż zostanie dla niego przygotowana - i, oczywiście, zapłacić potem za nią. Sytuacja, z jaką mamy do czynienia w magii, jest podobna. Wewnętrzna postawa maga odprawiającego rytuał powinna być taka, jak opisywanego klienta w restauracji: pożądanie, lecz pełne spokoju i pewności siebie, bez lęku niespełnienia; a przy tym zrozumienie konieczności oczekiwania na posiłek i zapłacenia za niego.

Czytany 465 razy
Więcej w tej kategorii: « O magii i woli

1 komentarz

  • Link do komentarza jaś skoczowski poniedziałek, 27 kwiecień 2020 05:01 napisane przez jaś skoczowski

    Przecież pewność jest domeną fachowców i ludzi wierzących ślepo. A nawet neurolog nie jest fachowcem od jednego mózgu, czyli pojedynczej woli. To co Ty propagujesz, to ślepa wiara, a nie poznawanie woli i kierowanie się nią.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.