poniedziałek, 29 maj 2017 10:53

PLG - Rozdział I "Szybkość"

Napisane przez Obserwator
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Miejsce: Cementownia.

Misja: Osiągnąć autoflowering jabłoni. 

Odprawa: Jako, że nie każdy czytający artykuł będzie ogrodnikiem, najpierw wyjaśnię pewne podstawowe pojęcia. 

Stratyfikacja - Chyba każdy sadził w swoim życiu rzeżuchę na wacie. Stratyfikacja wygląda identycznie, tylko służy jedynie kiełkowaniu nasion. Wzrost rośliny na takim podłożu jak w przypadku rzeżuchy, to już prymitywna wersja hydroponiki. 

Stratyfikacja na chłodno - Jak wyżej, tylko cały proces wymaga użycia lodówki, jako miejsce do kiełkowania stratyfikowanych nasion.

 

Aby mieć szanse osiągnąć cokolwiek należy najpierw zadbać, aby selekcja nie trwała wielu ludzkich pokoleń. Więc zaczniemy od wyselekcjonowania jak najszybciej wschodzącego nasiona. Poczytałem przygotowując się do zadania co nieco o kiełkowaniu jabłoni. Podobno aby proces miał jakąkolwiek szansę powodzenia należy wykonać stratyfikacje na chłodno. Dla mnie to logiczne, ale tym którzy się nie domyślili dlaczego wyjaśniam. 

Kiedy w naturze jabłoń owocuje? Jesienią i to w przypadku większości odmian późną. 

Kiedy dopiero co kiełkująca roślina liściasta ma szanse na wzrost i przeżycie? Wiosną i to najlepiej późną. 

Czyli nasiona jabłoni w naturze, leżą w chłodzie całą zimę, kiedy się zaczyna ocieplać kiełkują, aby późną wiosną te które przeżyją mrozy mogły wzrastać. Stratyfikacja na chłodno ma na celu odtworzenie tego naturalnego procesu. Jabłoń pierwotnie pochodzi z dużo cieplejszych regionów Azji Mniejszej, więc stratyfikuje się je w lodówce, a nie zamrażarce. 

Proces ten rzekomo ma trwać kilka tygodni, jednak są na necie opinie ludzi, którzy twierdzą, że po zasadzeniu nasion prosto do doniczki po dwóch tygodniach mieli już kilkucentymetrową roślinę. Z resztą sam pamiętam jak jeszcze jako dziecko od razu po zjedzeniu jabłka wrzuciłem nasiona do doniczki i z kilku wyrosło. 

Docelowo szukamy naturalnego ziarenka-mutanta. Które już w pierwszym sezonie da nam owoc ( szczepienie odpada, bo ziarna szczepionych roślin nie zachowują cech rodziców* ). Dlatego pierwszym drobnym kroczkiem będzie selekcja nasion, które jak najszybciej kiełkują, bez poddania ich stratyfikacji. Do dzieła. 

28.04.2014r Godzina 8:30 czasu polskiego: Nasiona pochodzące z jabłka zjedzonego na śniadanie, nieznajomej mi odmiany jabłoni ( na razie jeszcze nie znam żadnej odmiany, muszę się dokształcić w tym kierunku ). Stratyfikuje w pokrywce od słoika, podkład z wacików, podlewam zwykłą kranówą ( Niby teraz powinienem skupić się jedynie na szybkości i podlewać wodą utlenioną, ale lepiej zbytnio nie utrudniać sobie zbytnio przyszłych zadań i pod względami odpornościowymi też powybrzydzać odrobinę na drzewko-założyciela rodu ). 

Autor: Obserwator 
Mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 
GG: 35042866 

* Skoro rodzą się ludzie bez rąk, to mam nadzieje że w końcu i nasionko jabłoni dostanę o pewnych cechach bezpośrednio od matki natury. Jeśli selekcja zbytnio będzie się ociągać, to mam jeszcze cały arsenał wypróbowanych w praktyce mniej i bardziej konwencjonalnych metod przekonywania roślin do różnych rzeczy, ale o tym w kolejnych artykułach, kiedy będę zmuszony do ich użycia

Czytany 527 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 05 czerwiec 2017 16:50

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Wróżka
Lilith

Canis
Rytualistyka

 

Czat
Ezoteryka 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.