piątek, 23 marzec 2012 08:10

Sado-Masochistyczny Rytuał w Kontekście Thelemicznym

Napisała
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Raven Greywalker (Lilith)

Tłumaczenie: Waldemar Kowalewski

In Memorium: V.H.L.

"Człowieku, poznaj samego siebie."
"Niewolnicy winni służyć."


Efektywność rytuału w dużej części może zależeć od jego zdolności do bezpośredniej interakcji z nieświadomymi obszarami, w których przechowywane są nasze pierwotne emocje, programy behawioralne z dzieciństwa oraz genetycznie zachowane informacje od naszych przodków.

Zostało zapostulowanym, iż nieświadomość nie przejawia się wielomównością, a zamiast tego odpowiada na bartdziej bezpośrednie i mniej racjonalne, emocjonalne i sensoryczne stymulacje.

Aby wpłynąć na świadomość, uczyć się, rozwijać, powodować zmiany w zgodzie z Wolą, podążamy mroczną i niebezpieczną drogą Inanny i musimy zmierzyć się z naszą siostrą Ereszkigal, która jest strażnikiem naszych najgłębszych snów, naszych najpotężniejszych sił, naszych ukochanych i perwersyjnych szaleństw i inspiracji. W pucharze, który jest czarnym i zakrwionym sercem Ereszkigal możemy odnaleźć truciznę, która pozornie skazuje nas na zawsze na Otchłań, lub narkotyk, który obdarza nas wizjami naszej Prawdziwej Woli. Różnicą jest jedynie to, jak otwarcie podchodzimy do naszej inicjacji.

Spojrzeć na naszego mrocznego bliźniaka - nasze tajemne oblicze wstydu, strachu oraz piękno i zaakceptować w Miłości wszystko czym jesteśmy jest aktem odwagi i magyi. Sam przed sobą ukrywałeś swą duszę, czy odważysz się ukazać ją innym?

Rytuał, który jest równie stary jak Człowiek, oraz seks, który jest równie stary jak czas, ekscytując wyzwalają niesamowity ładunek energii.

Są rytuały pożądania i radości oraz bólu i strachu. Te wymuszone do ekstremów, rozpuszczają się w umyśle, i w tym roztopieniu mogą tworzyć lub niszczyć nasze ego, ciało lub ducha. Istnieje tajemna szkoła wtajemniczonych, którzy praktykują te rytuały. Znają oni alchemię emocji, w której wszystkie dwudzielności i przeciwności są jednoczone w Pożądaniu praktykującego.

Jest również wiele tzw. fałszywych szkół Inicjacji w Okultystyczne Pasje. Jest wiele znaków, po których można je rozpoznać. Ich kapłani i kapłanki mogą gardzić drugą płcią, lub mogą radować się bólem bez żadnego celu, mogą zajmować się upokażaniem proszących, mogą mieć niewiele z mądrości czy wdzięku, mogą nadużywać swego stanowiska, lub kłamać dla zysku. Bez wglądu i umiejętności, bądź z zamiarem lub w wyniku błędnego osądu, będą przekraczać granice szacunku zarówno dla błagających i nich samych, a ten kto zakwitnie i zrodzi owoc zostanie zdeptany i uschnie.

Jednak nie można nazwać fałszywą żadnej szkoły, z której wyniesiono nauki, nawet poprzez antymonię.

W tych obrzędach inwokowani są Najwyżsi. Najstarożytniejsze z dualności, z których każde istnieje w związku nie-statycznego napięcia z innymi.

Tutaj w Malkut, podczas gdy język nie jest w stanie ich zdefiniować, można przywieść kilka obrazów pomocnych w ich zrozumieniu: Świadomość i Odmienność, Duch i ciało, Bóg(Bogini) i Człowiek.

Ból rozdzielenia towarzyszy nam od narodzin - gorzko-słodka tęsknota, która czasem nie zna nawet swego obiektu, i która zaakceptowana jako aspekt nas samych równy z innymi staje się rodzajem radości. Lecz jest w tym nie tylko szansa, lecz również urzeczywistnienie zjednoczenia. Hadit i Nut to tylko punkty widzenia. Jako że jesteśmy cząstkami w fali, jesteśmy falą.

W tym sensie odkryjesz, że nie jest istotne, którą postawę przyjmujesz w grach krępowania i dyscypliny. Każda z ról odgrana dobrze transcenduje w drugą, i by zostać dobrze wykonanymi obie z nich wymagają zaufania. Tak jak Innana została obdarta ze wszystkiego oprócz jej thelemicznego zaufania sobie, tak każdy uczestnik zostanie pozbawiony wszystkiego oprócz Woli.

Zarówno dominacja jak i poddanie, aby być skutecznymi, muszą być zamierzonymi aktami (w związku z dominacyjną naturą). Tak, submisywny podejmuje wybór, bardzo odważny, oddania się w moc innej osoby. Robiąc to stwarza iluzję bezradności, która daje mu/jej zezwolenie na bycie bardziej czułym i otwartym niż normalnie sobie na to pozwala. Dominant jest wtedy zmuszony przez submisywnego, z zachowaniem granic, do eksploracji i niszczenia emocjonalnych blokad. Obie strony są, w pewien sposób, poddane potrzebom i pragnieniom drugiej osoby, lub inaczej gra nie będzie skuteczna.

Odkryłam, że zmienne role dają najbardziej intensywne rezultaty, gdyż wytwarza to wewnętrzną dynamikę pana i niewolnika. Jak wewnątrz, tak na zewnątrz. To odbicie między wewnętrznym a zewnętrznym kulminuje się w orgazmie transcendencji, podczas którego jedno nie jest już definiowane przez ograniczenia drugiego /lub żadnego /ani wszechświata.

Podczas gdy praktyka ta działa dla mnie, każdy musi być rządzony własnymi instynktami i podążać za własnymi skłonnościami.

Bliskość wymagana w tych rytuałach i przez nie tworzona jest najbardziej intensywnej natury, co może być powodem dla którego są one tabu tej kultury. Role Boga i Dziecka, które są odgrywane, z pewnością wyzwolą pierowtną wściekłość i tęsknotę, uczucia i pragnienia, które zbyt cię przerażały by na nie spojrzeć, wydarzenia z dzieciństwa, i ból i radość z krewnych żyjących i tych dawno zmarłych. Innymi słowy, poznasz siebie i swego partnera bardzo dobrze i nie zawsze możesz być przygotowany na to co odnajdziesz.

Seksualny aspekt, który dla większości jest nieodłączny, w tych eksploracjach zostanie przekształcony w alchemię kalas, z tego co było wcześniej by wzmocnić zarówno seksualne i magiczne rezultaty.

Jeśli powstanie przy tym seksualne poczucie winy z dzieciństwa, lub pragnienie bycia ukaranym za jakieś inne winy, nie należy się tym niepokoić. Są one częścią religijnej i kulturalnej spuścizny społeczeństwa w którym większość z nas wyrosła. Podobnie jak w innych kwestiach, które mogą pojawić się podczas praktyk sado-masochistycznych, mogą one zostać szczęśliwie przedyskutowane, opracowane, uspokojone i oddalone z pomocą troskliwego i czułego partnera.

Sam akt dzielenia tych obrzędów z innymi przemawia chęcią zaakceptowania i wydobycia na światło tych części nas samych, które poprzez samo-znienawidzenie, strach i niezrozumienie pogrzebaliśmy.

Nie ma w nas części, która nie byłaby od bogów.

Użycie strachu i bólu w tych rytuałach zależy od uznania uczestników. (Należy zaznaczyć, co często jest ignorowane, że dominanci również mają ograniczenia.) Kiedy strach i ból prawdopodobnie powstaną, są one często oznakami nieukończenia o ile są rezultatem obrzędów.

Jako ostatnią uwagę, wspomnę iż Chtonicze i Klifotyczne istoty, w moim doświadczeniu, są szczególnie przywiązane do tych praktyk. Wrota lub wir mogą zostać otwarte i można nawiązać kontakt (ja stosowałam ofiarowanie chi dokonane poprzez hyperwentylację, krzyk, śpiewy, taniec, etc. i również poprzez krew lub ból wyrządzony przez sado-masochistyczne narzędzia żywiołów [np. rózgi dla powietrza, etc.]). Istoty te często wykazują chęć pomocy w przetwarzaniu karmy lub emocji i w osiąganiu atawistycznego odrodzenia, które uwalnia większy przepływ kreatywnych energii.

W świętych szatach Geburycznej mocy i Chesedycznej majestatności odkryj przed sobą i twym kochankiem/kochanką mroczny splendor twego najbardziej wewnętrznego ja - twej sekretnej duszy pożądań i strachu. Poznaj spokój odejścia w bezradność i radość ćwiczenia kontroli. We wszystkich Intencjonalnych działaniach akceptacji i Miłości odkrywamy siebie jako bogów.

Czytany 27289 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy:

Wróżka
Lilith

Rytualista
Canis

 

Czat
Ezoteryka 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.