;
czwartek, 18 maj 2017 17:23

O koncentracji słów kilka, czyli prolog i czapka maga

Napisane przez Syriusz II
Oceń ten artykuł
(4 głosów)


Każdy traktat, każda książka, każdy autor, każda ścieżka porusza zagadnienie skupiania się. Najczęściej wyrażane jest to w sposób nauki koncentracji poprzez regularne ćwiczenia. Najlepiej przez co najmniej miesiąc do końca życia albo jeszcze dłużej. Oczywiście jest to potrzebne, przydatne, ma szerokie spektrum oddziaływań, nie tylko ma na celu pogłębienie umiejętności koncentrowania się, ale wiele innych o których się nie pisze.
W niniejszej serii notek chciałbym poruszyć tematy takie jak: koncentracja, relaksacja, joganidra, Hemi-Sync, regeneracja, oczyszczanie i możliwe, że coś jeszcze. Moim celem jest opisanie wydobywania konkretnych efektów, które przydadzą się zarówno w praktyce magicznej jak i w życiu codziennym, rozwoju osobistym, pracy czy nauce.

 



Na pierwszy ogień czapka maga, magiczna święcona woda oraz szałwia czyli 3 hinty na instant enhancement Twojej mój drogi czytelniku głowy.
Czapka Maga
Niedoceniana, oklepana, znana jak świat i używana przez niewielu czapka maga. Przewija się gdzieś pomiędzy literaturą ezoteryczną, okultystyczną, a w dzisiejszych czasach również naukową. Tym razem jednak metaforycznie. Technika znana również jako technika pomarańczy, chińska myśląca czapka, czapka czarnoksiężnika tudzież inne nakrycie głowy lub rekwizyt dla wtajemniczonego maga.
Jakie efekty uzyskamy stosując tę technikę? Podwojenie koncentracji, podwyższona świadomość otaczającego świata, odczucie, że coś się zmieniło. Zalety? Wyraźne i odczuwalne rezultaty. Do dzieła:
Zacznijmy od zmiany umysłowego centrum percepcji. Załóżmy, że siedzisz teraz w fotelu i to czytasz. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że patrzysz jakby oczami innej osoby stojącej za Tobą na siebie siedzącego w tym fotelu, siedzącego przed monitorem. Gdy patrzysz na coś w wyobraźni to patrzysz z jakiegoś punktu, te wirtualne oczy którymi patrzysz, nazwijmy to centrum umysłowej percepcji lub okiem umysłu. Posiedź tak, popatrz na siebie, niech zajmie to Tobie z 2 minuty przynajmniej. Już? Otwórz oczy i idziemy dalej.
Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoni pomarańczę. Poczuj jej ciężar, kulistość, porowatą fakturę. Wyciągnij dłoń, trzymaj ją w powietrzu i czuj tę pomarańczę. Poczuj zapach, wyobraź sobie go. Taka niby pomarańczowa pomarańcza jednak nie jest zwykłą pomarańczą. To zaczarowana pomarańcza. Czegokolwiek nią dotkniesz to się do tego przyklei i nie będzie chciało się odczepić. Wizualizując sobie ten owoc, dotknij nim górnej tylnej części swojej głowy, tak na środku. Tak po prostu połóż na głowie bardziej z tyłu.
Zamknij oczy i skup się na niej. Masz ją z tyłu głowy. Poczuj ją, zobacz oczami wyobraźni. Również możesz ją zobaczyć oczyma wyobraźni jakbyś stał za sobą. Staraj się poczuć tę pomarańczę i się odpręż.
Otwórz oczy i przez kilka następnych sekund postaraj się czuć na głowie dotyk pomarańczy.
Przejdź do czynności, którą miałeś robić i nie myśl o pomarańczy. Skup się maksymalnie na czynności. Poczujesz specyficzne uczucie zmiany otoczenia, coś się zmieniło.
Skrótowo raz jeszcze: Wyobrażasz sobie pomarańczę w dłoni i starasz się ją poczuć. Kładziesz pomarańczę na głowie. Zamykasz oczy i skupiasz się na odczuciu pomarańczy (również dodatkowo możesz widzieć ją patrząc na siebie oczami innej osoby zza swoich pleców). Otwierasz oczy i starasz się czuć pomarańczę przez kilka sekund. Przechodzisz do czynności, która chcesz wykonać.

Początkowo zalecam by całość trwała ok 1-2 minut. Gdy się wprawisz to 10 sekund.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany naukową podbudową to zapraszam do książki pt. „Dar dysleksji” Ronalda Davisa, jego eksperymentów i wyników badań.
Znacząco podwyższona koncentracja może się przydać w: uczeniu się, pracy, czynnościach w których chcemy nie tracić skupienia oraz czarostwie czyli odprawianiu rytuałów. Któż chciałby rzucając klątwę na jakąś osobę przypadkowo pomyśleć o własnej matce? Pobrać energię przypadkiem nie od tego kogo trzeba? Strzelić komuś w dupę zamiast w królika?


 
Udało Ci się. 10 punktów dla Gryffindoru.

No dobrze, ale zakrzykniesz pewnie „Winter is coming!”.  Nadchodzi mega zadanie, mega sesja na uczelni, gruby projekt w pracy albo chcesz przywołać ducha z któregoś dna piekieł (a tutaj 7 to fajna cyfra).
Hint nr 2
Zasadniczo tę rzecz możesz wykonać w 10 sekund. Najlepiej 20 minut przed rozpoczęciem wykonywania zadania bądź czynności. Niezwykle wzmaga naszą koncentrację i uwagę. Porada brzmi: wypij 250 ml wody niegazowanej.
Proste i często niedoceniane, acz mocno przekłada się na efekty. Jesteśmy istotami biologicznymi zawierającymi mnóstwo wody. Masz suche usta, a co gorsza spękane? Pierwsze oznaki odwodnienia, następnymi jest już ból głowy, a to zaledwie jakiś promil wody, którą utraciłeś. Interesuje nas nawodnienie. Wedle teorii, że informacje w mózgu przepływają dużo sprawniej gdy komórki są dobrze nawodnione. Spokojnie empirycznie to potwierdzamy.
Głodnych więcej zapraszam do: http://www.carolineedmonds.co.uk/publications/
Badanie z 2010 roku, Caroline Edmonds pt. „Does having a drink of water help children think? A summary of some recent findings.” Drink to think. Znajduje się tam opis, przebieg badania oraz rezultaty, oczywiście eksperyment w różnych wariantach przeprowadzany.
Mało magiczne? Cóż z tego, ważne, że działa.

Hint nr 3
Tym razem odwołamy się do korelacji zdolności kognitywnych, a wpływem aromatów. Coś co mocno i korzystnie wpływa na takie zdolności jak: koncentracja, pamięć, uważność, rozwiązywanie problemów, koncentracja, przetwarzanie informacji, refleks, wigor, koncentracja i jeszcze… było już koncentracja?
Żeby się nie rozdrabniać. Interesuje nas głównie zapach oraz zapach i smak mięty pieprzowej. W warunkach bojowych: doustnie guma miętowa lub cukierek. W warunkach bardziej sprzyjających by utrzymać długo efekt: jakiś podgrzewacz, jakiś pojemniczek i tam olejek eteryczny mięty pieprzowej z wodą. Nie za dużo oczywiście olejku bo można uzyskać nieprzyjemny odwrotny efekt i inne sensacje poboczne.
Dla żądnych opcjonalności proponuję olejki eteryczne: rozmarynu, szałwii, eukaliptusu jak i ssanie cukierków z dodatkami takowych.
Przeprowadzone zostały również badania na osobach z uszkodzeniem mózgu, a wpływem mięty pieprzowej z bardzo pozytywnym skutkiem. Takie osoby były bardziej skupione na zadaniach i popełniały mniej błędów. Zainteresowanych odsyłam do literatury fachowej tematu.
Tak więc oto trzy porady na znaczące wzmocnienie lub zwielokrotnienie koncentracji. Zastosowanie sami dopasujcie.

W następnej notce zostanie poruszony temat relaksacji. Klucz i drzwi razem z futryną do świata magii.
PS. Wedle potrzeby i możliwości w celu podwyższenia koncentracji można słuchać kilka minut szybkiej i energicznej muzyki przed naszymi operacjami lub opcjonalnie podczas trwania znajduje zastosowanie Hemi Sync Hypnosis Pink Noise and Binaural Beats Theta.
PPS. Dla zwiększenia koncentracji do maksimum oraz umiejętności zapamiętywania farmakologicznie na cele okultystyczne np. jeżeli ktoś chce próbować wyjść z ciała metodą 4+1 tylko nie bardzo wychodzi cokolwiek z takich eksperymentów to:
    Jeść witaminy i minerały dla sportowców podczas posiłków tłustych: jak wiemy tłuszcz pozwala przyswajać witaminy. Bez tłuszczu każde zażywanie witamin mija się z jakimkolwiek celem. Wodę zalecam pić z solą kłodawską (zupełnie to samo co sól himalajska, czyli bogactwo minerałów).
    10 g lecytyny na dobę. Optimum. Dawki dzienne rzędu 2-3 g można sobie darować-brak spektakularnego efektu. Oczywiście należy stosować lecytynę przynajmniej przez tydzień lub dwa. Rozkładamy do posiłków. Sugeruję lecytynę w proszku. Należy wyczuć swoją dawkę. Rybi oddech jest ok., ale palpitacje serca oznaczają, że jednak za dużo dla nas. Negatywne skutki dawek lecytyny kontrujemy witaminą B6. Nie szaleć z witaminą B6 bo można dostać bezdechu. Lecytynę stosować po nasyceniu magnezem. Nie należy stosować lecytyny przy niedoborach magnezu.
    Na koniec wisienka na torcie, creme de la creme: piracetam. W Polsce na receptę dla osób z demencją starczą lub innymi mocnymi problemami z pamięcią lub koncentracją, za granicą suplement diety. Polecam apteki internetowe z Czech. Jedna ważna uwaga: nie zażywać podczas ostrych letnich upałów. Zaczynać od minimalnych dawek, sprawdzać reakcję własnego organizmu. Jak ze wszystkimi medykamentami. Jak ten środek oddziaływuje? Dotlenia mózg. Również piracetam jest polecany sportowcom. Osobiście odradzam stosowania typu 2x 1200mg + mocna kawa zrobiona z ziaren robusty. Za to zalecane jest wypicie słoika prawilnej yerba mate. Po takim combo breakerze żadna czapka maga nie jest do niczego potrzebna, nawet 5 czapek i kilogram zaczarowanych pomarańczy.


Czytany 1767 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza cathulu niedziela, 25 luty 2018 21:27 napisane przez cathulu

    Świetny artykuł, bardzo dobrze się go czyta :D

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.