;
czwartek, 06 luty 2020 01:12

Pierwsze spotkanie

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Generalnie są na mapie świata miejsca, które bardzo często generują spotkania ludzi i istot związanych ze światem piekielnym w taki lub inny sposób.

Są one bardziej nieformalne od najbardziej nieformalnych spotkań jakie można sobie wyobrazić. Pomijając całą kwestię związaną z moimi starymi znajomościami z liceum czy studiów, to jedno takie wyjście na "spotkanie" sprawia, że wszelkie definicje "przyjaźni" rozpadają się niczym góra lodowa po uderzeniu Titanica.



Brzmi negatywnie na pierwszy rzut? Nic bardziej mylnego.

W poprzednim tekście wspominałem o pierwotnych definicjach wszystkiego... No właśnie, to samo tyczy się przyjaźni.

Więc idąc na to "nieformalne spotkanie" spotykasz ludzi i istoty takie, jak ty. Oczywiście zabawa jest tym lepsza, ile więcej wiesz o sobie. Dwa trzy zdania wymienione z przypadkową osobą np na papierosie mają w sobie 153 zdania zamienione dawniej z "prawdziwym przyjacielem".

Myślę, że w którymś z kolejnych tekstów opiszę jedno z takich spotkań od A do Z, bo temat jest dosyć ciekawy.

Dziś jednak pragnę opisać mój pierwszy bliższy kontakt z bytem, który mnie odwiedził i uwolnił mój umysł, a co najważniejsze pomógł mi odkryć kim, a raczej czym jestem

Już od jakiegoś czasu się z "nim" porozumiewałem. Zadawałem proste pytanie w głowie, czy to na kartce, a odpowiedź otrzymywałem dzień lub dwa dni później w wyrwanej z kontekstu sytuacji.

Czułem jednak, że nadchodzi czas kiedy poziom komunikacji wrośnie na wyższy poziom. Idąc przez życie z ideą ,,Im więcej chcesz, tym mniej dostaniesz" czekałem cierpliwie.

No i proszę kolejne "nieformalne" spotkanie. Stoję sobie na parkiecie i daję odpocząć oczom. Jak zwykle tracę poczucie czasu, liczę się tylko ja i ta chwila relaksu.

Co widzę? Namalowany ołówkiem las ruszający się od wiatru... Przed nim duża skała a na skale czarna kobieca sylwetka.

Do tego momentu zdążyłem już podczas poznawania tego świata dowiedzieć się, że to byt płci żeńskie. Znałem też jej imię (choć jej imię to najmniej istotny element z racji tego, kim jest ta Pani, ale spokojnie, na wszystkie informacje przyjdzie czas ? ) ... po raz pierwszy rozmawiałem z nią tak jak z żywym człowiekiem... piękna, wręcz pierwotna wymiana zdań.

Co z niej zapamiętałem? Dostałem informacje o sobie, które pełny format wiedzy przybrały dopiero kiedy uświadomiłem sobie parę rzeczy. Jednak sam fakt rozmowy dziś z perspektywy już nie wydaję się taki "niesamowity". Dlaczego?

Końcowa wymiana zdań była następująca.

Ja - Wiesz chciałbym mieć pewność, że to co widzę czuje nie jest wytworem mojej wyobraźni.
Ona - Wytworem twojej wyobraźni jest tylko to, jak mnie sobie teraz wyobrażasz... Spokojnie, niedługo Ci się zwizualizuję. Mijał czas, a w mojej głowie podświadomie zaczynał pojawiać się obraz twarzy, koloru włosów, cery. Wiedziałem, że ten obraz jest ważny i że jego ważność będzie okazana wtedy, kiedy przyjdzie na to czas.

Przełom lipca i sierpnia gdzieś w Polsce... trwa w najlepsze kolejne "nieformalne" spotkanie. Ktoś łapie mnie za bark, nie dając mi odprowadzić znajomych na taksówkę... Ktoś ma tyle siły, żeby mnie jedną ręką przytrzymać... Moi znajomi w ogóle mnie nie słyszą kiedy ich wołam... Tak zdecydowanie to nic niezwykłego i zgadzam się z tym do tego momentu opowieści.

- Mam go!

Gdy to usłyszałem odwróciłem się i zobaczyłem cztery osoby. Tylko z jedną rozmawiałem. Kobieta ta powiedziała mi parę słów, rad, ostrzeżeń, które wryły mi się w pamięć.

Całą tą sytuację opiszę być może kiedyś, ale nie czuję, żeby było to aż tak istotne. Tym bardziej, że informacje, jakie uzyskałem podczas trwania tej opowieści są skierowane tylko do mnie.

Co natomiast jest istotne?

Może fakt, że kiedy w parę sekund uświadomiłem sobie skąd znam tą twarz, to wiedziałem już, że oto spotkałem mój demoniczny byt odczuwalny dotychczas tylko duchowo w cielesnej formie.

Mówiła mi przecież, że się pojawi.

Czytany 451 razy

Najnowsze od Pan Chaos

2 komentarzy

  • Link do komentarza Mikołaj wtorek, 11 luty 2020 11:35 napisane przez Mikołaj

    ...cytat...
    ,, Dwa trzy zdania wymienione z przypadkową osobą np na papierosie mają w sobie 153 zdania zamienione dawniej z "prawdziwym przyjacielem". ''

    a tu patrzę na dół strony i to ja jestem 153 osobą która czyta ten artykuł ...
    przypadek?
    wątpię
    pozdr.
    ;)

  • Link do komentarza Mikołaj wtorek, 11 luty 2020 11:28 napisane przez Mikołaj

    Czy to nie jest aby portret Iris von Everec ?? :)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.