;
niedziela, 23 sierpień 2020 21:55

Postrzeganie Szatana, a Nasza niezależność.

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

     Bóg stworzył świat, a pomagali mu w tym aniołowie- wśród nich był m.in Szatan. Bóg wyrzucił go ze swoich szeregów, gdy ten się zbuntował i zaczął namawiać innych do tego samego. Odtąd postać Szatana jest znana jako wcielenie wszelakiego zła, które należy omijać szerokim łukiem i przeraźliwie się go bać. Czy słusznie ? A może da się na tę postać spojrzeć z innej perspektywy ?

 

 

    Stwórca Stwórców jest na pewno jeden. Jest to Bóg najwyższy, najwyższa forma energii, forma bezosobowa. W różnych zakątkach wszechświata, w różnych płaszczyznach egzystowania, wymiarach równoległych istnieją formy postawione niżej, a wśród nich jest  Jahwe. On stworzył planetę Ziemię i to co na niej się znajduje. Przy budowaniu jego dzieła pomagali mu aniołowie, których część awansowała na archaniołów, część pozostała na swoich miejscach, a inni zostali strąceni lub odeszli.

 

 

    Wśród tych ostatnich jest Szatan. Musiał on opuścić zastępy po tym jak zaczął się buntować. Jahwe  zadbał o to, aby jego imię Szatana zostało zszargane, a wyznawcy Jahwe od zarania dziejów sieją propagandę odstręczającą od jego osoby. Ludzie drżą na samą myśl o Szatanie, panicznie się go boją, uważają za najokrutniejsze zło jakie kiedykolwiek istniało.

 

 

    Można iść za tym tłumem i przyznawać im rację, a można też spytać dlaczego taki obraz Szatana jest kultywowany ?  Bo zbuntował się przeciwko Jahwe ?  Bo miał dosyć być chłopcem na posyłki i ślepo wykonywać polecenia swojego pana i władcy, który był bucem ? Bóg ustanowił swoje prawa, określił czym jest dobro, a czym zło i odtąd postanowił za dobro wynagradzać, a za zło karać. Zaczął uzurpować sobie prawo  bycia tym jedynym władcą ( nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną ). Przepełniony zazdrością, pychą i butą patrzył z góry na inne istoty ( min. aniołów i ludzi ), jednocześnie wmawiając, że darzy ich miłością i że mają wolną wolę. Szatan pragnął równości, znał swoją wartość i miał inne poglądy, inne spojrzenie na otaczającą go rzeczywistość. Przez to został wyrzucony, a jego dalsze losy znamy.

 

 

    Puentując - dobro i zło to pojęcia względne, uważane przez każdego za co innego. Idźmy własną drogą, kierujmy się wartościami cenionymi przez Nas samych, nie przez te, które próbuje się nam narzucać. Oceniajmy innych przez pryzmat naszego spojrzenia, a nie przez to, że ktoś coś powiedział, że go skreślił, czy zaszufladkował. Własny rozum, niezależne myślenie niech będzie naszą domeną.

Czytany 508 razy
Więcej w tej kategorii: « Baśnie dla dorosłych cz.2- Skurwiel

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.