;
niedziela, 16 luty 2020 19:46

BTK

Napisała
Oceń ten artykuł
(1 głos)

   Czarne ścieżki często wykorzystują sadomasochistyczny seks w działaniach magicznych. Powód jest zrozumiały: celem każdego rytuału jest wzbudzenie i wydzielenie dostatecznej ilości energii, żeby wystarczyło na przeprowadzenie magicznego działania, a seks i śmierć oraz ból są tym, co najsilniej pobudza człowieka i jest w stanie doprowadzić go do wygenerowania maksymalnych jak na jego możliwości ilości energii.

   Jest to też powód niesławnego składania ofiar z ludzi i zwierząt za dawnych czasów - strach przed śmiercią i ból powoduje potężne wewnętrzne "szarpnięcie" się energii i jej wydzielenie - wydzielenie tak potężne, że rytuałem z ofiarą można dokonać naprawdę wiele. Lecz dziś nawet większość skrajnych satanistów nie składa prawdziwych ofiar rytualnych, nie chcąc wchodzić w konflikt z prawem, a także nie chcąc zabijac przypadkowych osób tylko na
"paliwo". Seks sm jest doskonałą i przy spełnieniu pewnych warunków wystraczającą namiastką śmierci ofiary na ołtarzu - wraz z odpowiednim dla takiego zdarzenia wydzieleniem energii, dającym moc dokonywania rzeczy bliskich niemozliwości. Albowiem w magii granica tego, co jeseśmy w stanie dokonać jest granicą energii, jaką jesteśmy w stanie ukierunkować na nasze dzieło.

 



   Osoba będąca ofiarą nie musi być masochistą w sensie seksualnym. Nie jest to nawet za bardzo wskazane - ma bowiem cierpieć. Ale nawet u nie-masochistów samo dobrowolne oddanie się na ofiarę wraz z transem, w jaki wprowadza ból powoduje często duchowe wzloty, porównywalne z narkotycznym upojeniem - ma to naturę bardziej psychiczną niż fizyczną. Jest to pełne oddanie się celowi rytuału - oddanie się aż do własnej śmierci włącznie. Śmierć nie ma miejsca, ale ofiara musi uwierzyć, że tak się rytuał skończy - w rękach jej wyobraźni i zdolności tego, kto ją dręczy leży to, czy da się temu teatrowi nadać realność aż do prawdziwego uwierzenia w śmierć - i wydzielenia energii takiej, jaka towarzyszyłaby śmierci.

 



   Aspekt seksualny może być podkreślony bardziej lub mniej. Na temat sadomasochizmu funkcjonuje wiele mitów wśród osób, które się z nim same nie zetknęły. Jednym z nich jest ten, że jest to zawsze seks w dosłownym znaczeniu tego słowa, tymczasem wiele "sesji" nie zawiera pełnego stosunku, a niektóre nie zawierają nawet jednoznacznie erotycznych pieszczot. Sm skupia się na warstwie przeżyć psychicznych, płynących ze stosunku podległości i dominacji, związanego z tym upokorzenia i poczucia wszechmocy. Jedna osoba staje się bogiem mającym los drugiej w swoich rękach - druga wyznawcą przyjmującym z rąk swojego boga wszystkie cierpienia, jakie ten zażyczy sobie jej zadać. Sadomasochiści to ludzie lubiący doznawać skrajnych emocji w jak największej mocy, a takie są właśnie potrzebne w rytuale.



Choć temat nie jest ze zrozumiałych względów chęnie podejmowany w literaturze oficjalnego obiegu, najbardziej "hard-core'owe" praktyki, taki jak działania, kórych skutki mają dotyczyć wielu wcieleń, zwykle wykorzystują ten rodzaj wzbudzenia energii, ponieważ w jakikolwiek inny sposób trudno byłoby zmusić siebie do wydzielenia tej skrajnie dużej, uruchamiającej się tylko w sytuacjach śmiertelnego zagrożenia i skrajnego podniecenia energii.

Czytany 473 razy
Więcej w tej kategorii: « Nekromancja

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.