;
poniedziałek, 14 wrzesień 2020 14:25

Kronika Nawiedzeń cz. I- Formy opętania według Allana Kardeca

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

    Spirytyzm, czyli praktyka obejmująca w swym zakresie wywoływanie duchów oraz obcowaniu ze światem duchowym poprzez zdolności mediumiczne. To poznawanie wymiaru, zamieszkanego przez byty, różne zjawy, duchy osób zmarłych i demony. Spirytyzm jest tym elementem Świata, który wciąż napawa fascynacją rzesze ludzi: naukowców, parapsychologów, ezoteryków, okultystów, czy zwyczajnych, zupełnie nie powiązanych z tym pojęciem jednostek. Dlaczego tak jest? A no dla tego, że owo pojęcie jest inherentnie powiązane ze śmiercią i tym co po niej, z końcem i rzekomym, nowym początkiem, który czeka na każdego po drugiej stronie.

 

 

    Wciąż całkowicie niezbadany, enigmatyczny i wywołujący uczucie numinosum termin, przyciąga jak magnez. Każe wierzyć, że nasze istnienie „tu i teraz” nie jest jedynym, które doświadczamy, że po śmierci trafimy do jakiejś fluidalnej próżni, gdzie nasze pozacielesne „ja” przetrwa, pozostawiając na ziemi ino zmęczone truchło dawnych nas.


    Ale czy tak jest?

 

    Zarówno ja, jak i wy, drodzy czytelnicy, zastanawiałem się nad tym nie raz, dążąc do wysnucia satysfakcjonującej mnie konkluzji – „Tak, wymiar ziemski nie jest jedynym a życie trwa nawet po jego zakończeniu”. I tak podjąłem się zgłębiania wiedzy o duchach, demonach i bytach. W ten sposób dotarłem do pozycji wielkiej i specyficznej w swej formie, do Księgi Mediów Allana Kardeca. Ten artykuł chciałbym poświęcić teoretycznej stronie opętań, posiłkując się wiedzą i znajomością myśli filozoficznej Kardeca. Swoim pierwszym artykułem pragnę otworzyć Kronikę Nawiedzeń, w której będę opisywał najbardziej intrygująca mnie płaszczyznę spirytyzmu, czyli opętania i nawiedzenia.

 

            Opętanie, czyli zniewolenie ciała i duszy przez ducha lub demona jest często skutkiem nieumiejętnego i nieprofesjonalnego zajmowania się spirytyzmem. Ludzie, często młodzi sięgają po najróżniejsze sposoby, umożliwiające kontakt z duchami, traktując owe rytuały jako niewinną, głupią i zarazem niesamowitą zabawę. Szkoda jednak, iż takowe zabawy kończą się najczęściej tragedią. Przywoływanie duchów za pomocą tablicy Ouija, bez kręgu ochronnego i dostatecznej wiedzy i praktyki jest swoistym magnezem na zjawy różnej maści. Przywołując ducha zmarłego ojca, można przypadkiem, bez umiejętności rozpoznania, zaprosić do swego domu byt kategorii niższej – pasożyta, karmiącego się naszym strachem i skrajnymi emocjami, a tych, rzecz jasna, dzisiaj nie brakuje. Ów byt złośliwy jedyne do czego będzie dążył, jak już zostanie zaproszony, to bezczelne prześladowanie i wytworzenie wampirycznej aury, która wytworzy w jednostce uczucie niepokoju, spotęguje strach. W ten sposób duchy oraz demony torują sobie drogę do opętania całkowitego, zawładnięcia ciałem i duszą.  Dlaczego duchy niższe? a no dlatego, że tylko one dążą do uzyskania dominacji.

            O opętaniu nie można mówić w sposób jednolity, gdyż przybiera ono różne formy, które należy od siebie odróżniać. Różne formy opętania wiążą się bezpośrednio ze stopniem negatywnego wpływu oraz skutków jakie wywołuje. Przechodząc do meritum, opętanie dzieli się na:

 

  1. Opętanie zwyczajne

Tego rodzaju opętanie ma miejsce wtedy, gdy demon zaczyna narzucać się medium wbrew jego woli (wtrąca się w „widzenia”, zniekształca je, uniemożliwia kontakt z innymi duchami, będącymi w pobliżu, a także, gdy się pod nie podszywa). Podczas wywoływania, medium – osoba wzywająca – jest narażona na oszustwa, skutkiem których, duch może zostać sprowadzony, zaproszony do miejsca, w którym być nie powinien. Gdy wywołujemy ducha, chociażby wyżej wspomnianego ojca, trzeba brać pod uwagę, że odpowiadający nam duch, w rzeczywistości jest czymś innym, gorszym.

W przypadku tej formy opętania, wzywający ma świadomość, że doświadcza kontaktu z niepożądanym, złośliwym bytem. Duch ten wcale nie ukrywa złych zamiarów i planów jakie zgotował danej jednostce. Dlatego do tej kategorii zalicza się opętanie fizyczne, będące nieprzyjemną, głośną manifestacją ducha, w postaci stukania, szorowania, telekinezy przedmiotów, poruszania nimi a także częstego zjawiska przeniesienia.

 

  1. Fascynacja

Kolejny rodzaj opętania to fascynacja (fascinosum). To nic innego, jak fałszywe wrażenie wywołane bezpośrednim oddziaływaniem ducha niższego na umysł celu. Innymi słowy, jest to dążenie do całkowitego zmanipulowania umysłu człowieka z celu zniekształcenia odbioru rzeczywistości. Opętany myśli, czuje i odbiera świat tak, jak chce jego duchowy oprawca. Duch niższy w ten sposób jest w stanie inspirować opętanego zaufaniem tak silnym, iż blokuje ono możliwość zdemaskowania oszustwa i zrozumienia, wynikających z tego absurdalności. Fascynacji ulegają nie tylko osoby niewykształcone. Sprytowi i mocy ducha ulegają także najlepiej wykształceni i najsilniejsi psychicznie.  Następstwa takiego opętania mogą być katastrofalne a to dlatego, że osoba opętana przyjmuje perspektywę i poglądy ducha. Dochodzi wówczas do swoistej metamorfozy człowieka. Jego „ja” zostaje zablokowane, zmienia on podejście do świata i życia, może być bardziej nerwowy. Może także zgadzać się z najgłupszymi tezami i poglądami. Duch może skłonić opętaną jednostkę do kompromitujących kroków, które w konsekwencji doprowadzą do całkowitej destrukcji życia społecznego.

 

  • Zawładnięcie

Oto trzeci rodzaj opętania – zawładniecie, czyli paraliż woli ofiary, sprawiający, że cel zaczyna działać wbrew własnej woli. Jednostka zawładnięta przez ducha, staje się marionetką, poruszaną niewidzialną wolą ducha.
Zawładnięcie dzieli się na dwie kategorie: zawładnięcie psychiczne i cielesne.
Pierwszy przypadek dotyczy jednostek, które są zmuszane do podejmowania często absurdalnych i pogrążających ją decyzji, które wskutek iluzji uważa za poprawne – można więc mówić, iż jest to fascynacja, lecz trudniejsza do okiełznania.
Zawładnięcie cielesne, jest chyba najbardziej powszechnym i znanym, chociażby z popkultury gotyckiej, opętaniem. Charakteryzuje się oddziaływaniem na materialne organy i ma wpływ na motorykę jednostki. Jednostka opętana zmuszana jest przez ducha do anormalnych czynności, wywołujących wrażenie choroby psychicznej (wydrapywanie dziur w ścianach doprowadzając do rozorania opuszków palców, histeryczny krzyk, nerwowe uderzanie głową, przerażający, głośny śmiech, tiki i różnego rodzaju paroksyzmy, etc.). Był przypadek opętanego w ten sposób, którego nieodparta siła zmuszała do klękania przed nieznajomymi kobietami, co pogrążało go co raz mocniej. Wkrótce została mu przypięta etykieta obłąkańca. Skąd wiadomo, że mogło być to opętanie? A no stąd, iż opętany był całkowicie świadomy swoich poczynań, a świadomość ta okazywała się poprzez cierpienie i niechęć do wykonywania owych ruchów.

Można by rzec, że dana osoba została nawiedzona przez ducha. Nawiedzenie – czyli znajdowanie się pod wpływem złych Duchów, których działania prowadzą do zakłócenia funkcji organizmu. Kardec nie posługuje się tym terminem z dwóch powodów.

Po pierwsze: termin „nawiedzenie” odnosi się do wiary w istnienie stworzeń wykreowanych do czynienia zła i temu złu wiecznie się oddających. Istnieją stworzenia mniej lub bardziej niedoskonałe, ale mogące stać się doskonalsze. Co innego demony, rzecz jasna. Demony są bytami nieludzkimi, czyli nigdy nie zaznały życia na ziemi w ciele fizycznym. Są więc czymś innym niż duchy.

Po drugie, wiąże się z idę współzamieszkiwania ducha w ciele, podczas gdy w istocie chodzi o nacisk zewnętrzny, mający na celu zniewolenie jednostki.

Dlatego też w filozofii spirytystycznej Kardeca, istnieją opętani, zafascynowani i zawładnięci.

Czytany 188 razy
Więcej w tej kategorii: « "Wywoływanie duchów"

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.