;
środa, 07 luty 2018 15:38

Z prądem czy pod prąd?

Zacznijmy od początku. Jestem, zgodnie z tym co napiszę za chwilę w tym artykule, Człowiekiem Nocy i nie ja wybrałem tą drogę dla siebie. Jest ona we mnie uwarunkowana niezależnie od moich świadomych decyzji, a ja tylko zgodziłem się ruchem świadomego „ ja” na to by była ona we mnie drogą dominującą i moim sposobem na życie. Przez to pomagam nieświadomym procesom realizować mój potencjał. 
W mojej wizji świata gdyby oczyścić to co stanowi we mnie większość to okazało by się że nigdy nie istniało dla mnie żadne niebo i grzech wobec jakiegoś stwórcy. Chrześcijańska teoria na temat genesis świata nie doprowadziła nas do obecnej sytuacji, zatem nie ma świata wiekuistej dobroci do którego miałbym wrócić po karze odbytej na ziemi. Życie na ziemi nie jest bowiem dla mnie karą a przyjemnością. 

 

 

Opublikowano w Thelema

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.