poniedziałek, 11 kwiecień 2011 00:00

Jakich pytań nie powinno się zadawać wróżkom? -część 2

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Druga część artykułu dotyczącego pytań, które podczas wizyty u wróżki powinny być omijane... Zapraszam do lektury

1. Pytanie-żart.

Jeśli komukolwiek zależy na tym, aby się zabawić w nowatorski sposób, powinien skorzystać z innych usług niż wróżba. Magia, a więc i wróżbiarstwo to nie zabawa, to nie są żarty. Nigdy i przez nikogo nie powinny być w taki sposób pojmowane. Nie chcę tutaj porównywać, czy raczej stawiać na jednym szczeblu w hierarchii wartości religii i wróżbiarstwa, ale tak jak nie wolno naśmiewać się z cudzej religii, tak nie wolno naśmiewać się z usług doradców ezoterycznych. Światopogląd i jego charakterystyka zależą od indywidualnego człowieka. Cenzura (także ta prześmiewcza) została zniesiona dawno temu (na szczęście) i w obecnych czasach nikt nie powinien nawet próbować zostać cenzorem. Wyśmiewanie wróżb i narzędzi mantycznych, próby zadrwienia z nich i traktowanie ich jak zabawek jest ogromnym błędem. Nic, co daje innemu człowiekowi szansę na tworzenie własnego poglądu,  na przeżywanie życia w sposób radosny i godny, na wypracowanie pozytywnego myślenia i wiary w cokolwiek, nie może być wyśmiewane. Zadawanie pytań mających na celu wyśmianie np. kart Tarota mija się z celem, bowiem to one (gdyby je upersonifikować) mogą wyśmiać infantylnego żartownisia. Każda wróżka przynajmniej raz w życiu usłyszała pytanie, którego celem była kompromitacja jej osoby czy jej narzędzi wróżbiarskich. Nie jest to sytuacja komfortowa, ale jednocześnie bardzo dużo mówiąca o pytającym, któremu niestety – nie warto poświęcać czasu, z którego mógłby skorzystać ktoś potrzebujący, kto wykorzysta go w sposób przynoszący oczekiwane rezultaty. Chodzi o pomoc. Pomóc trefnisiowi nie ma nawet w czym. Nie każdy zasługuje na wróżbę, a taki zgrywus w szczególności.

 

2.Pytanie będące sprawdzianem dla wróżki.

Zrozumiałe jest, że w obecnych czasach, kiedy to trudno odróżnić Wróżkę od „wróżki”, ludzie nie chcą powierzać swoich problemów osobie, która nie ma pojęcia o wróżeniu, która jest kłamcą. W związku z tym wiele osób próbuje przetestować wróżkę poprzez zadanie jej pytania dotyczącego np. zupełnie wyimaginowanego wydarzenia. Kiedy kobieta, która nawet nie ma męża pyta wróżkę (dla sprawdzianu) czy zdradzi męża, wróżka głupieje, gdy karty odpowiadają, że przy kobiecie tej, nie stoi żaden mężczyzna... Zamiast zadawać bzdurne pytania, lepiej sprawdzić wróżkę pytaniem dotyczącym przeszłości, jak chociażby pytanie o byłego partnera. Nikt nie chce być wystawiany na pośmiewisko, te pseudo-wróżki w szczególności, ale oczywiste jest to, że ludzie, którzy płacą za wróżbę, wymagają rzetelnej odpowiedzi specjalisty w zakresie magii, wieszczbiarstwa. Zgoda! Sprawdziany (choć jeśli wróżka jest polecona lub znajoma niekoniecznie) są potrzebne, ale zadawanie pytań, których podstawą jest fałsz jest co najmniej nietaktowne, a w dodatku nieskuteczne. Wróżka zamiast poświęcać czas na pomoc – bawi się w sprawdzian. Zamiast szukać odpowiedzi na ważne pytania – gubi się, nie rozumie chaosu pojawiającego się w kartach... Nie warto w taki sposób testować wróżek.

3.Pytanie, z którym chodzisz od wróżki do wróżki tylko po to, aby usłyszeć to, co chcesz.

Znam nie jedną i nie dziesięć osób, które przyszły do mnie z pytaniem o dajmy na to miłość. Każda z tych osób, które mam na myśli, doskonale wiedziała w jaki sposób zadawać pytania, jak się zachowywać podczas wizyty, w jaki sposób prowadzić rozmowę i czego mogą wymagać. Nie trzeba być wróżką żeby wydedukować, że musiały mieć już wcześniej styczność z wróżeniem. Karty w wielu rozkładach dla takich osób były bardzo chaotyczne, niezrozumiałe, lub też mówiły o tym, że dana osoba niedawno korzystała z usług wróżki. Wszystkie te osoby przyznały się, że każda z moich poprzedniczek powiedziała im coś, co według nich wydaje się bzdurne, niemożliwe... nie rozumiały, że wróżki przekazywały im nie to, co chcą usłyszeć, lecz prawdę wyczytaną z kart. Wiele osób przeznacza fortunę, mnóstwo czasu i nerwów na to, by znaleźć taką „wróżkę”, która nie powie prawdy lecz to, czego pragną Pytający. Niestety – osoba mówiąca same luksusowo dobre słowa, ubarwiająca słodko sytuację, nie jest dobrym, uczciwym wieszczem, lecz kłamcą. Na takich pseudo wróżów należy uważać. Z usług ezoterycznych powinny korzystać osoby potrzebujące pomocy, zagubione w problemach, w życiu, w odnajdywaniu swojego ego. Muszą być jednak przygotowane na to, że profesjonalne wróżki nie mówią o tym co nie istnieje, nie zmyślają, nie ubarwiają, nie kłamią, nie koloryzują, nie wyolbrzymiają, nie naciągają. Prawdziwe, dobre wróżki mówią o tym, co widzą w kartach (czy innych narzędziach magicznych). A w kartach widać tylko prawdę. Zero fikcji. Fikcja tworzona na potrzeby Klientów jest tym, czym przy dobrej powieści jest tani jak barszcz, nierealny Harlequin.

4. Pytanie o ciążę.

 

To kolejne pytanie, z którym spotykam się dość często, a na które odpowiadam niechętnie. Pytanie o to, czy kobieta zajdzie w ciąże, czy ma szansę na urodzenie kolejnego dziecka jest oczywiste. Nurtuje ono niejedną kobietę i niejedną parę. Na pytanie dotyczące możliwości ciąży odpowiadam chętniej niż na pytanie dotyczące zdrowia płodu, przebiegu porodu, daty porodu i zdrowia urodzonego dziecka. Dlaczego te pytania są trudne? Ano dlatego, że o ile dość chętnie można udzielić odpowiedzi na pytanie o sam fakt zajścia w ciążę (zwłaszcza gdy odpowiedź jest pozytywna), o tyle dużo trudniej mówić o płodzie. Kobieta, która chce zajść w ciążę oczywiście oczekuje odpowiedzi twierdzącej i bardzo miło jest przedstawiać taki wynik kart. Zdarzają się jednak kobiety, które nie chcą dzieci, a kiedy karty mówią o poczęciu – Klientki niejednokrotnie wpadają w furię, ale także bywają dużo bardziej ostrożne. Gorzej jest w przypadku, gdy kobieta chcąca zostać matką, otrzymuje odpowiedź negatywną. Wiele lat uczyłam się sposobu informowania kobiet o tym, że karty mówią o braku możliwości zajścia w ciążę i choć nie jest to sytuacja miła dla obu stron, to zawsze staram się odpowiadać w sposób życzliwy, spokojny i tego samego oczekiwałabym od innych wróżek. Wróżka powinna w takiej sytuacji mieć w sobie coś z psychologa, który uspokoi a także podda inne możliwości na zostanie matką. Wszak na świecie jest wiele porzuconych dzieci, które tylko czekają na objęcie ich przez serdeczne ramiona matki. Bo matką przecież nie jest tylko ta biologiczna rodzicielka, ale przede wszystkim kobieta, która wychowuje dziecko, daje mu to, co najlepsze... I to właśnie zawsze staram się przekazać kobietom, które marzą o zostaniu matką. Najgorszą sytuacją jest zadawanie kartom pytań dotyczących już trwającej ciąży, zdrowia matki i płodu, daty i przebiegu porodu. Są to pytania otwarte, nie potrafię wróżyć na ich temat, nie dlatego, że nie potrafię zobaczyć rozwiązania na nurtujące pytania, lecz dlatego, że uważam za zasadne nie odpowiadanie w ogóle na pytania dotyczące tak maleńkich istotek, które nawet nie zdążyły przyjść jeszcze na świat. Dzieci są czyste, niewinne, nieskazitelne i daleka przed nimi jeszcze droga. Na ich temat wróżki nie powinny mówić wiele, tym bardziej, że według mnie, los w takich przypadkach może się odwrócić o 180 stopni.

Więcej pytań w kolejnym artykule.

Czytany 28093 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 08 listopad 2011 17:40

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy:

Wróżka
Lilith

Rytualista
Canis

 

Czat
Ezoteryka 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.