czwartek, 25 maj 2017 18:27

Konsekracja Kart Do Wróżenia

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Ostatnio kumpel poprosił mnie o wróżbę. Nie robiłem tego tyle lat, że nauczenie się nowego systemu bądź przypomnienie sobie już opanowanych wymagało tyle samo pracy. Dlatego naturalnie postanowiłem nauczyć się czegoś nowego. Mianowicie wróżenia kartami klasycznymi ( niech mi ktoś to nazwie po barbarzyńsku "kabałą karcianą", to zatłukę. Kabała to bogaty system perskiego czarostwa a nie sztuka wróżenia z kart klasycznych ).

 

 

 



Jakakolwiek praktyka dywinacji z wykorzystaniem artefaktu ( zwana potocznie wróżeniem ) zaczyna się naturalnie od przygotowania artefaktu. W naszym przypadku kart. Także w dzisiejszym artykule opiszę na przykładzie własnym jak w bardzo prosty, ale niezwykle skuteczny sposób zamienić zwykłe karty w objawiającą nam różne tajemnice wyrocznie. Jeśli ktoś nie wie proces zamiany przedmiotów zwykłych w niezwykłe nazywamy "konsekracją".

Będziemy potrzebowali czterech przedmiotów i jednej umiejętności parapsychicznej.

Przedmioty:

- Talii kart klasycznych ( Od 2 do A Bez Jokerów ).
- Szklankę wody.
- Kartka ( na tyle duża, aby dało się przykryć nią szklankę ).
- Coś do pisania.

 



 

Umiejętności:

- Minimum zdolności wizualizacji i kontrolowania przy jej pomocy swojej energii.

Moja metoda składa się z dwóch etapów:

1. Oczyszczanie przedmiotu.
2. Konsekracja właściwa.

Oczyszczanie przedmiotu:

Przed nadaniem magicznej mocy jakiejkolwiek materii. Musimy oczyścić przedmiot aby upewnić się, że wpływ dotychczasowego losu przedmiotu nie zaburzy nam działania, które planujemy mu nadać.

Najpierw wykonamy magnetyczną runę, która będzie "wysysać" wszelkie "nieczystości" z kart. Po prostu rysujemy na kartce najbardziej magnetyczną z germańskich run, czyli isa ( pionowa kreska jakby ktoś nie wiedział ). Puszczamy na nią odrobinę energii z ręki aby "wystartować" jej działanie. I zostawiamy na jakieś 30min, żeby się naładowała.



W celu oczyszczania stosujemy wodę, która jak wiadomo ma świetne właściwości oczyszczające zarówno fizycznie, biologicznie, jak i mistycznie. Jak każdy fizyk wie woda świetnie pochłania i zatrzymuje promieniowanie.

Kładziemy karty. Na kartach stawiamy szklankę wody ( uwaga, żeby spód nie był mokry, bo poniszczy karty ). Szklankę przykrywamy przygotowaną wcześniej runą isa. Skierowaną do dołu. Teraz runa ciągnie wszelaką energię z kart w swoją stronę, zaś woda w szklance zatrzymuje ją ( Pod żadnym pozorem nie pić tej wody!!! Może syf z oczyszczanych z kart nie będzie tak szkodliwy, jak promieniowanie z wody chłodzącej reaktory, ale odradzam ). Zostawiamy całość na około 24 godziny.

Po 24 godzinach karty są czyste.

 


Konsekracja właściwa:

To jeszcze prostsze niż oczyszczanie. Po prostu nosimy je wszędzie ze sobą, aby wpadły w rezonans z naszymi wibracjami. Wszędzie, ale to wszędzie ( Łącznie z kładzeniem ich pod poduszkę do snu ). Nie bierzemy ich tylko tam, gdzie by się na pewno poniszczyły ( np pod prysznic ich nie bierzmy ). Nosimy je tak przez 3 dni. Po 3 dniach karty są gotowe do wróżenia, Od teraz już mogą leżeć gdzieś w szafce, ale trzeba minimum raz dziennie je chociaż porządnie przetasować, żeby nie "zapomniały" naszych fal.

UWAGA: Podczas konsekracji właściwej pod żadnym pozorem nie zostawiać kart jeśli nie musimy. Na koniec artykułu opowiem o własnej przygodzie kiedy zapomniałem o kartach:

Wychodzę sobie do pracy już gotowy, chcę jechać ale sięgam ręką po czapkę. I nie ma jej. ( Śpieszy mi się, bo już czas na styk, ale muszę znaleźć czapkę bo w nocy rowerem w tamtym okresie nocą na rowerze uszy by mi odpadły od wiatru i zimna ). Szukam w miejscach gdzie najczęściej ją kładę. Nie ma. Zaczynam nerwowo przewalać po kolei wszystkie moje rzeczy z czarnymi myślami "O kurwa moja czapka, moja czapka!! Co ja zrobię bez czapki !?!". W pewnym momencie zajrzałem pod poduszkę i oczom nie wierzę. Zapomniałem kart. Chowam karty do kieszeni, odwracam wzrok w a tu widzę czapkę leżącą dosłownie na wierzchu.

Pamiętajcie przy jakiejkolwiek konsekracji czegokolwiek. Nadając przedmiotowi magiczne działanie nadajemy mu nie tylko moc, ale i osobowość. Podchodźmy do naszych artefaktów z szacunkiem, bo mogą podobnie jak mnie karty urażone, że się o nich zapomniało nie chcieć wypuścić z domu. ( Swoją drogą czapka to była na koniec a ogólnie od rana ciągle miałem kłody pod nogi z szykowaniem się do wyjścia ).

PS. Nie wiem czy to miało znaczenie, ale pierwszy raz karty były aż tak nachalne w trakcie konsekracji. A dziwnie się złożyło, że rozpocząłem oczyszczanie podczas pełni księżyca. Możliwe, ale nie konieczne, że właśnie taki dzień jest najlepszy na rozpoczęcie przygotowania artefaktu.

Pozdrawiam nielicznych którzy to przeczytają.

Czytany 612 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 05 czerwiec 2017 17:45

2 komentarzy

  • Link do komentarza IG piątek, 14 lipiec 2017 13:12 napisane przez IG

    ciekawa sprawa, chyba przygotuje swoje :)

  • Link do komentarza wsad piątek, 26 maj 2017 18:51 napisane przez wsad

    dobre karty ziomek, crowleyowskie najlepsze

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy:

Wróżka
Lilith

Rytualista
Canis

 

Czat
Ezoteryka 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.