wtorek, 06 czerwiec 2017 16:27

Samospalenie

Napisane przez Catherine
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Mechanizm działania zjawiska samospalenia polega jakoby na samoistnym zapłonie ludzkiego ciała bez wyraźnego zewnętrznego źródła ognia. Z ofiary najczęściej zostają tylko prochy, czasami są to niewielkie fragmenty ciała, kości lub ubrań. Charakterystycznym i najbardziej zaskakującym dla tego zjawiska jest fakt, że otoczenie w którym znajdowała się ofiara pozostaje praktycznie nienaruszone. W ciągu ostatnich 300 lat odnotowano około 200 takich przypadków na całym świecie.
Powstały liczne hipotezy mające na celu wytłumaczenie fenomenu zjawiska. Pierwsze próby jego wyjaśnienia miały miejsce w XVIII wieku. Najczęściej łączono je wtedy z nadmiernym spożywaniem alkoholu, co miało prowadzić do dużego stężenia substancji łatwopalnej i w konsekwencji do samozapłonu. W 1850 roku chemik Justus von Liebig poprzez swój eksperyment wykluczył jednak prawdziwość tej teorii.

 

 

 


Wśród zwolenników teorii samospalenia często wymieniany jest argument mówiący o wzroście natężenie pola magnetycznego. Eksperymenty wykonywane na zwierzętach potwierdziły jego wpływ na spadek odporności ich organizów. Być może to samo dotyczy ludzi, wśród ofiar są przypadki samospaleń gdy natężenie pola magnetycznego doszło do kilkukrotnie wyższego poziomu. Inna teoria łączy natomiast zjawisko samospalenia z istnieniem w ludzkim organizmie różnych sił pola elektrycznego oraz łatwopalnych gazów (głównie metanu w jelitach). Gdyby doszło do wyładowania elektrycznego, to w konsekwencji mogłoby to spowodować zapalenie się tych gazów. Niektórzy z kolei sugerują że samospalenie ma związek ze stanem ludzkiej psychiki. Według danych wiele ofiar było ludźmi nieszczęśliwymi i niezadowolonymi z własnego życia. Zwolennicy tej teorii twierdzą, że taki stan może wywołać nieznane reakcje w ludzkim organizmie i w efekcie doprowadzić do samospalenia.
Najczęściej podawanym uzasadnieniem przez przeciwników teorii samozapłonu ludzkiego ciała jest fakt, że w wielu policyjnych raportach uwzględniona była obecność w pobliżu ofiar ewentualnego źródła ognia takiego jak na przykład świeca, piec czy lampa. W takich przypadkach często mówi się o tzw. "efekcie świecy". Gdy dojdzie do kontaktu z ogniem ciało człowieka można uznać za "świecę", "knotem" jest natomiast ubranie. Odzież staje się pierwszym nośnikiem ognia. Po pewnym czasie dochodzi do zwęglenia części ciała, z którego zaczyna wypływać tłuszcz, może on zostać wchłonięty przez ubranie co sprawia że ogień utrzymuje się przez długi czas. Większość wypadków miała miejsce w pomieszczeniach zamkniętych, ze złą wentylacją, gdzie nie było wystarczającej ilości tlenu aby ogień mógł dalej się przemieszczać, w związku z czym przestrzeń w której znajdowała się ofiara nie ulegała zniszczeniu. Wciąż jednak zastanawia brak reakcji u ofiar, zanim ogień objął dużą powieszchnię ciała miały one jeszcze sekundy na ratunek. Nie we wszystkich również przypadkach została stwierdzona obecność źródła ognia.

 

 

 


W 2005 roku wszystkie dotychczasowe hipotezy dotyczące zjawiska samospalenia podważył amerykański naukowiec, doktor Zhiyu Hu. Podczas badań nad nowymi sposobami produkcji taniej energii elektrycznej, odkrył on metodę uzyskiwania bardzo wysokiej temperatury na określonej powieszchni w warunkach temperatury pokojowej oraz bez używania zewnętrznych źródeł ognia. Doktor Hu twierdzi, że jeśli zostaną wytworzone w środowisku odpowiednie związki to przy udziale tlenku azotu z powietrza, komórki nagle znacznie zwiększają swoją wydajność i w rezultacie do podobnego procesu dochodzi również w ciele człowieka.

Czytany 557 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 06 czerwiec 2017 16:45

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy:

Wróżka
Lilith

Rytualista
Canis

 

Czat
Ezoteryka 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.